Zenonia 5 – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Zenonia 5 dla tych, którzy nigdy nie grali w tą serię będzie ciekawym przeżyciem. Długa rozgrywka, choć bardzo nastawiona na grind i wyłudzanie pieniędzy, ma swoje walory. Jednak ci, którzy znają poprzednie odsłony, nie znajdą tym razem absolutnie NIC nowego, poza jeszcze lepszą oprawą graficzną. Ja tej formuły mam już zwyczajnie dość.
 
Ocena
 
 
 
 
 
3/5


User Rating
9 total ratings

 

Plusy


Rozbudowany rozwój postaci; długa rozgrywka; wspaniała grafika

Minusy


Mocno nastawiona na grind i wyłudzanie pieniędzy; nudne, powtarzalne questy; mało rozbudowany system walki; poruszanie się w 4 kierunkach; na Retinie jakość tekstur nie poraża


0
Posted 5 marca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Zenonia 5 to kolejna odsłona znanej, mobilnej serii rpg. Mija właśnie rok, od czasu, gdy grałem w poprzednią część (bardzo długą recenzję znajdziecie na android-fan.pl). Niestety muszę stwierdzić, że oprócz grafiki, nie zmieniło się praktycznie NIC. System walki wygląda identycznie, jest wróżka, jest ulepszanie broni, statystyk i umiejętności. Są również najnudniejsze questy świata, w których w 99% trzeba przynieść x czegoś lub zabić określoną liczbę stworków. Dodatkowo nastawienie na żmudny grind i/lub wydawanie prawdziwej kasy, nawet fanowi serii po prostu się znudziło.

zenonia 5

Fabuła w Zenonia 5 znowu wciela nas w jedynego zbawiciela świata przed złem i daje do pomocy wróżkę, która tak jak ostatnio ma amnezję. Zaczynamy swoje przygody w rodzinnej wiosce, którą zaczynają nawiedzać różnego rodzaju podłe stwory, aby już wkrótce zmierzyć się potężnymi złymi mocami. Żeby mieć jakiekolwiek szanse, będziemy musieli mocno napakować naszą postać, co przekłada się na wiele godzin tłuczenia przeciwników i wykonywania powtarzalnych zadań pobocznych.

Możemy wybrać spośród czterech klas postaci: Berserker, Mechanik, Paladyn i Czarodziej. Ja wybrałem mechanika, który posługuje się bronią palną, a więc walczy na odległość. Po szybkim dostosowaniu wyglądu bohatera, zostajemy wprowadzeni w fabułę poprzez szereg czytanych linii dialogowych. Niestety szybko wychodzi na jaw, że fabuła nie jest mocną stroną tej produkcji. Dodatkowo większość zadań, które otrzymamy będzie identyczna. Niemal każda postać niezależna potrzebuje od nas zabicia tuzina stworków, wykopania kryształów czy zdobycia określonych przedmiotów. Gdyby pominąć te zadania w stylu wynieś, przynieś, pozamiataj niewiele by było do zrobienia. Główny wątek fabularny jest liniowy, przez co gra odblokowuje nam dostęp do dalszych lokacji, w miarę naszych postępów.

zenonia 5

Walka ogranicza się do wciskania jednego przycisku, który wyprowadza combo podstawowym orężem postaci, gdzie ostatni atak jest potężniejszy niż pozostałe. Oprócz tego będziemy używać specjalnych zdolności, które zabierają nam punkty sp. Aby dobrze sobie radzić, powinniśmy ulepszać statystyki naszej postaci, poprawiać parametry broni i zbroi, poprzez specjalne przedmioty lub ewolucję i przydzielać punkty do umiejętności specjalnych, zarówno pasywnych, jak i aktywnych. Dodatkowo trzeba umiejętnie współpracować z wróżką, kowalem i kupcami, aby zdobywać najlepszy możliwy oręż.

zenonia 5

Rozwój postaci jest naprawdę ciekawy, ale psują go nachalnie zwracające na siebie uwagę mikropłatności. Aby grało się wygodnie trzeba by wydać sporo Zenów – wewnętrznej waluty gry. Można by dokupić wtedy więcej miejsca w inwentarzu, poprawić szybciej statystyki, itp. Zrobiłem tak w czwórce, ale tutaj nie mam zamiaru. Nie dostałem nic więcej niż ładniejsze opakowanie tej samej gry.

Oprócz tego Zenonia 5 pozwala nam na branie udziału w pojedynkach PvP (asynchronicznie), wybijanie fal przeciwników w The Abyss, a także we wspólnym eliminowaniu potężnych bossów (jeśli mamy Zeny).

zenonia 5

Dziwi mnie fakt, że gra od kilku lat ciągle powtarza te same błędy. Sterowanie nie jest wygodne, nasza postać uznaje tylko 4 główne kierunki, w których może się poruszać. Nawigacja po menusach nie jest zbyt wygodna. Rozdzielczość grafiki, a przede wszystkim jakość wyświetlanego tekstu nie powala. No i ciągły grind, grind, grind. To największe bolączki serii i jej najnowszej odsłony.

Jest tylko jedna rzecz, która wychodzi twórcom gry coraz lepiej – oprawa graficzna. Już w czwórce mieliśmy do czynienia z pięknymi sprite’ami, ale Zenonia 5 biję ją na głowę. Gra jest śliczna. Tak, dosłownie śliczna, bo nawet źli bohaterowie wyglądają jak mangowe uczniaki gimnazjum. Potwory bardziej nadają się do wypchania i postawienia na półkę jako pluszaki, niż do straszenia. Są słitaśne – tak to się pisze? Malowane tła robią naprawdę świetne wrażenie. Animacje są płynne i dynamiczne. Jest na czym zawiesić oko.

zenonia 5

Z dźwiękiem jest już nieco gorzej, bo ciągle powtarzane okrzyki bohatera i dający się wyczuć loop w motywach muzycznych, trochę psuje ogólny klimat. Z resztą mam wrażenie, że 90% odgłosów zostało bezpośrednio przeniesionych z czwórki.

Zenonia 5 dla tych, którzy nigdy nie grali w tą serię będzie ciekawym przeżyciem. Długa rozgrywka, choć bardzo nastawiona na grind i wyłudzanie pieniędzy, ma swoje walory. Jednak ci, którzy znają poprzednie odsłony, nie znajdą tym razem absolutnie NIC nowego, poza jeszcze lepszą oprawą graficzną. Ja tej formuły mam już zwyczajnie dość.

 

Gra wymaga podłączenia do internetu. Niestety u mnie przejawiało się to tym, że nie mogłem korzystać z WiFi. Musiałem przełączać się na 3g, żeby w ogóle ją uruchomić.

 

ZENONIA® 5

ZENONIA® 5

by GAMEVIL USA, Inc.


Aplikacja uniwersalna
za darmo

ZENONIA® 5
Developer: GAMEVIL Inc.
Price: Free*


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)