World War Z – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: World War Z jest mocnym tytułem z wciągającą fabułą. Daje graczowi dużo swobody w zwiedzaniu lokacji, pozwalając rozwiązać kilka zagadek. Gdy dochodzi do akcji, czuje się satysfakcję z każdego zabitego Zombie. Mimo, że niektórzy będą narzekać na sterowanie, wyraźny podział na momenty w których się strzela, czy frustrującą walkę wręcz, to mi takie rozwiązanie po prostu pasuje. Nie żałuję wydanych pieniędzy, bo czuję satysfakcję z tak poprowadzonego gameplayu i kibicuję podobnym produkcjom.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4.5/5


User Rating
28 total ratings

 

Plusy


Ciekawy wątek fabularny; Ładna grafika; Nietypowy sposób sterowania; Dobra gra aktorska; Porządna produkcja na licencji

Minusy


Kłopotliwa walka wręcz; Apteczki w formie mikropłatności; Kilka niedopracowań


0
Posted 1 czerwca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Film World War Z już niedługo zagości na ekranach kin, a w AppStore można pobrać już grę na licencji. I wiecie co? To naprawdę porządna produkcja. Paramount zleciło wykonanie gry nie byle komu, bo twórcom Dark Meadow i Horna, czyli Phosphor Games. Wciąż jednak można było mieć wątpliwości co z tego wyjdzie, bo wiadomo jak to jest z licencjonowanymi tytułami. Tym razem udało się stworzyć mocną, wciągającą grę. I mimo, że są tu pewne uproszczenia i nie wszystkie elementy zostały ostatecznie oszlifowane, to kibicuje podobnym produkcjom i mocno na nie czekam.

world war z

W grze wcielamy się w postać Doug’a – eks żołnierza, który spokojnie żyje sobie w Denver i podrywa laski w barze. Wszystko jednak zmienia się diametralnie, gdy dostaje telefon od syna, który razem z mamą mieszkają w Kioto. Szybko dowiadujemy się, że świat opanowała epidemia, a ludzie zamieniają się w Zombie. Nasz bohater nie namyślając się długo będzie próbować dotrzeć na drugą półkulę, aby pomóc synowi, a przy okazji wplątać się w kilka wybuchowych akcji.

world war z

Gra, mimo że na licencji, nie odtwarza scen filmowych, a historia Douga jest niejako obok kinowej fabuły. Mamy jednak ten sam świat przedstawiony i podobną sytuację. Podczas naszej przygody odwiedzimy trzy główne lokacje: Denver, Kioto i Paryż. Fabuła jest naprawdę ciekawie poprowadzona, wszystko się ładnie klei i co rusz musimy stawiać czoła coraz to nowym przeciwnościom losu. Gra aktorska jest na wysokim poziomie, nie ma tu żadnych sztywnych tekstów a’la Gameloft. Gdy zacząłem grać, wciągnąłem się na tyle, że nie chciałem odkładać iPada, dopóki nie ukończyłem całości.

world war z

Gameplay natomiast to połączenie Horna, FPSa, Alone in the Dark (tego nowego) i Survival Horroru. Pierwsze co rzuca się w oczy to nietypowe sterowanie. Wszystko obsługujemy jednym palcem. Wskazujemy podłoże, aby bohater udał się w to miejsce, a ślizgając palcem obracamy kamerę. Mechanika gry podzielona została na 3 wyraźne części.

Pierwsza to eksploracja. Każda plansza pozwala nam swobodnie ją odkrywać i rzuca nam proste zagadki do rozwiązania. Czasami musimy przekręcić zawór, czasem połączyć przerwane kable, coś przestawić lub zagasić ogień. Druga sfera to strzelanie. Wtedy bohater zatrzymuje się w miejscu, a my sterując giwerą ostrzeliwujemy się. Przypomina to wtedy trochę szynowego shootera. Domyślnie wystarczy najechać na nadbiegającego Zombie i broń automatycznie odda strzał. Najlepiej wiadomo trafiać prosto w głowę. Ostatnią, prawdopodobnie najbardziej niedopracowaną częścią, jest walka wręcz. Podczas walki 1 na 1 musimy unikać ataków i próbować uderzać wściekłego zarażonego bronią białą.

world war z

Niestety walka wręcz przysporzy wam na początku sporą dawkę frustracji. Mnie samego trafiał szlag, gdy nie mogłem zabić pierwszego Z (tak są nazywani nieumarli w tym świecie). Żeby wam ułatwić sprawę sprzedam wam dobrą radę. Nigdy nie używajcie przycisku odepchnięcia – jest bezużyteczny. Zamiast tego, gdy Z jest blisko wykonajcie unik, a następnie spróbujcie zadać 1 – 2 ciosy i znowu unik. W ten sposób wychodziłem z walki bez szwanku.

world war z

W trakcie gry zdobywamy punkty doświadczenia poprzez zabijanie Zombie, przeszukiwanie komputerów, notatek i książek oraz wykonując zadania. Za punkty doświadczenia możemy dokupić lub ulepszyć we wbudowanym sklepiku broń, naboje i parę innych gadżetów. Niestety apteczki oraz najsilniejszy oręż jest za ścianą mikropłatności, co w i tak nie taniej grze, jest trochę przesadą. Na szczęście, poprzez uważne przeszukiwanie otoczenia łatwo można znaleźć wystarczająco dużo punktów, aby kupić karabin, chińską halabardę i hokejowe ochraniacze – wszystko co potrzebuje ocalały do szczęścia.

world war z

Gdy będziemy mieli za sobą wątek fabularny możemy wejść w tryb wyzwań, gdzie będziemy musieli ostrzeliwać się od ciągle napływających hord Zombie, a przy okazji realizować rzucane nam zadania. Mnie ten tryb nie przypadł do gustu. Niestety, po przejściu wątku fabularnego można grę odinstalować, ale nie traktuję tego jako zarzut. Za 4 i pół euro dostałem kilka godzin świetnej zabawy, choć nie jest pozbawionej wad i błędów. Trochę szkoda, że gra robi save’a tylko na początku danej lokacji i nie pozwala ręcznie wybrać rozdziału, w który chcemy zagrać. Nie przeszkadza to jednak bardzo mocno w rozgrywce.

world war z

Być może na papierze powyższe pomysły nie brzmią zbyt ciekawie. Albo strzelamy, albo walczymy, albo chodzimy. Jednak podczas gry nie raz podskoczycie na fotelu, gdy Z znienacka was zaatakuje, czy podczas szalenie efektownych scen pościgów lub w scenie, gdy strzelamy z pokładu śmigłowca. Takich bombastycznych momentów jest tu całkiem sporo i są naprawdę świetnie wykonane. W grze możecie zmienić też sterowanie na bardziej tradycyjne, ale dla mnie idealnie sprawdzał się nowy sposób poruszania się bohatera. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest NOVA czy Modern Combat. Tu takie sterowanie po prostu pasuje.

world war z

Graficznie World War Z robi bardzo pozytywne wrażenie. Mimo, że nie wygląda tak dobrze jak Dead Trigger, to Unreal Engine 3 jest tutaj umiejętnie wykorzystany. Postacie mają sporo polygonów, a lokacje są pełne detali. Fajnie wyglądają też hordy Zombie, tyle że występują tu głównie w przerywnikach na silniku. Od strony audio nie mam żadnych zarzutów – kawał dobrej roboty.

world war z

World War Z jest mocnym tytułem z wciągającą fabułą. Daje graczowi dużo swobody w zwiedzaniu lokacji, pozwalając rozwiązać kilka zagadek. Gdy dochodzi do akcji, czuje się satysfakcję z każdego zabitego Zombie. Mimo, że niektórzy będą narzekać na sterowanie, wyraźny podział na momenty w których się strzela, czy frustrującą walkę wręcz, to mi takie rozwiązanie po prostu pasuje. Nie żałuję wydanych pieniędzy, bo czuję satysfakcję z tak poprowadzonego gameplayu i kibicuję podobnym produkcjom.

World War Z

World War Z

by Paramount Digital Entertainment


Aplikacja uniwersalna
za darmo


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)