Tomb Raider – recenzja trybu Single Player

 

 
W skrócie
 

Podsumowanie: Podsumowując tryb pojedynczego gracza w Tomb Raider jest wybitny, porównywalny jedynie do tego z Uncharted. Mimo, że fabuła jest lekko naciągana, to świetnie wyreżyserowane sceny na długo zapadają w pamięć. Postać Lary wreszcie pozwala się utożsamić z bohaterką, daleko odciągając ją od pierwowzoru wszystkowiedzącej seksbomby. Dodatkowo pół otwarty, ale rozbudowany świat, pełen ukrytych skarbów nie pozwoli nam się nudzić ani na chwilę. Po kilkunastu godzinach z grą żałuję tylko, że przygoda nie trwała jeszcze dłużej i już czekam na kolejne części. Zdecydowanie must-have dla każdego szanującego się gracza.
 
Ocena
 
 
 
 
 
5/5


User Rating
37 total ratings

 

Plusy


Świetna grafika i superpłynne animacje; ładnie wykreowany świat; wiele ukrytych przedmiotów do znalezienia; jedyny odpowiednik Uncharted na inne platformy

Minusy


Fabuła i zakończenie mogłyby być ciut lepsze


0
Posted 17 marca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 
Pojawiła się wideo-recenzja. Zapraszam do oglądania nowego Tomb Raidera w akcji.

Nowy Tomb Raider, to taki Uncharted w wersji damskiej. Przygody młodej Lary Croft wciągają podobnie jak te Nathana Drake‚a. Podobieństw między tymi produkcjami jest bardzo dużo: ilość znajdziek, system walki, wysoki poziom wykonania oskryptowanych sekwencji. Dlatego często będę się posiłkował porównaniami. Tomb Raider jest jedyną grą typu action-adventure, która pozwala nam przeżyć przygodę, na poziomie Uncharted, nie tylko na konsoli PS3. Ba! Potrafi w pewnych aspektach być nawet lepsza niż produkcja Naughty Dog.

tomb raider pc

Fabuła

Lara Croft nie jest tu wyuzdaną super bohaterką z wielkimi… oczami. Jest wrażliwą, młodą kobietą, która uczestniczy w wyprawie archeologicznej, kierowanej przez zadufanego w sobie Dr. Jamesa Whitmana. Członkowie załogi to prawdziwy tygiel sztampowych bohaterów. Mamy tu irlandzkiego kapitana statku, wyzwoloną i wulgarną murzynkę, uduchowionego Hawajczyka i twardego ex-żołnierza (oraz kilka innych postaci). Tak naprawdę tylko Lara zasługuje na szczególną uwagę jako bohaterka. Nie da się jej nie lubić. Jest ładna, dobrze wychowana, zawsze chce nieść pomoc, a dodatkowo wybitnie wciela się w nią (w wersji angielskiej) Camilla Luddington, której głosu można słuchać do poduszki.

tomb raider pc

Podróż do królestwa Yamatai, które rządzi się prawami zapożyczonymi z Trójkąta Bermudzkiego szybko okazuje się grą o przetrwanie młodej bohaterki i jej przyjaciół. Lara nie ma jeszcze wyuczonych zdolności władania wszelkim orężem na poziomie mistrzowskim, dlatego wyspa będzie jej polem do nauki.

Na początku Lara jest lękliwa, musi zabijać zwierzęta, żeby przetrwać oraz walczyć z ludźmi żeby przeżyć. Jest w tym trochę przesady, bo już dwie godziny później kobieta jest maszyną do zabijania. Nie ukrywam jednak, że tak poprowadzona fabuła (mimo, że naciągana) ma tu swój sens. Niestety Uncharted w tym zestawieniu wypada znacznie lepiej. Tam wszystkie postaci są ciekawie napisane, a historia i przygody Nathana są bardziej, że się tak wyrażę „z jajem”. W Tomb Raider nie ma ani chwili oddechu od gęstej atmosfery przetrwania, wszystko jest na poważnie. Nie ma tu ostrych jak brzytwa dialogów między postaciami. Większość z tego co mówi Lara, to przepraszanie za to, że w ogóle żyje.

tomb raider pc

Cały ten poważny ton Tomb Raidera burzy jej pół-otwarta struktura świata. Nathan nie miał czasu na swobodne bieganie po lokacjach. Lara potrafi zrobić sobie przerwę od ratowania przyjaciół, którzy są na granicy śmierci. A to odnajdzie jeden z siedmiu tytułowych grobowców i zniknie w jego mrokach na kilkanaście minut. A to zatrzyma się, aby przeszukać cały teren, żeby znaleźć porozrzucane stosy wręcz ukrytych przedmiotów. Przez takie odrywanie się od gry, fabuła przecieka nam przez palce i jest tylko motorem napędowym do przenoszenia nas w inne lokacje wyspy.

Niestety również zakończenie nie jest szczególnie zapadające w pamięć, a zdrajcę w naszym zespole jesteśmy w stanie wyczuć na kilometr.

tomb raider pc

Ale… mimo fabularnej przeciętności gra maksymalnie przykuwa naszą uwagę na wiele godzin. Grałem ciągiem w nowego Tomb Raidera nie mogąc się od niego oderwać. Czy to za sprawą samej Lary Croft, czy za sprawą świetnie wyreżyserowanych sekwencji. Nie wiem. Fabuła w każdym razie nie przeszkadza w chłonięciu klimatu zaginionego królestwa Yamatai.

Więcej głębi niż sporadyczne dialogi nadają odnajdywane przez nas fragmenty pamiętników wielu osób. Część z nich to słowa japońskich żołnierzy z czasów II wojny światowej, niektóre są zapiskami wyznawców tajemniczej bogini Himiko, a jeszcze inne Rosyjskich popleczników głównego przeciwnika Lary – Mathiasa. To właśnie Mathias, oprócz Lary jest najciekawszą postacią gry.

tomb raider pc

Gameplay

Jak już wspomniałem wyspa podzielona jest na kilkanaście mniejszych lokacji, po których możemy się dość swobodnie poruszać. Są one na tyle duże, żeby móc po nich trochę pobiegać, odnaleźć ukryte przejścia i przedmioty. Co jakiś czas pojawiają się na naszej drodze ogniska. To przy ich cieple, będziemy mogli ulepszyć umiejętności bohaterki oraz usprawnić broń. Pozwalają nam również na szybkie przemieszczanie się do odwiedzonych wcześniej miejsc, również po zakończeniu gry. W ten sposób możemy uzupełnić braki w znalezionych ukrytych przedmiotach. Po zdobyciu lepszego sprzętu Lara będzie mogła również dotrzeć tam, gdzie wcześniej nie mogła, otwierając nowe ścieżki. W ten sposób wcześniej niedostępne znajdźki wreszcie dają się zdobyć.

tomb raider pc

Na mapie porozrzucane są również części do naszego uzbrojenia. Gdy mamy ich odpowiednio dużo możemy sprawić, że nasza broń będzie celniejsza, będzie zadawać więcej obrażeń, a czas przeładowania będzie krótszy. W miarę postępów fabuły, odblokowujemy alternatywne sposoby strzelania z danej broni.

Podstawowym narzędziem Lary jest łuk. W przeciwieństwie do ikonicznych dwóch pistoletów znanych z poprzednich części, łuk zmusza nas do działań raczej skrytobójczych. Gorzej sprawdza się, gdy jesteśmy otoczeni przez wrogów. Wtedy lepiej użyć pistoletu, shotguna lub karabinu maszynowego. Dodatkowo nasza bohaterka będzie mogła nauczyć się korzystania ze swojego toporka w walce wręcz. Nie ma tu jednak rozbudowanej palety ruchów znanych z Uncharted. Są za to ciekawie wyglądające finishery, prawie tak krwawe jak w Gears of War. Przy okazji polecam ustawić sobie poziom trudności od razu na hard. W przeciwnym wypadku zbyt łatwo będziemy przedzierać się przez hordy wrogów.

tomb raider pc

A warto nim poświęcić osobny akapit. Często podsłuchujemy ich rozmowy, które potrafią rzucić nowe światło na ich motywację. Przeciwnicy potrafią szybko znaleźć miejsce, z którego będą się ostrzeliwać. Często rzucają w naszym kierunku koktajle Mołotowa lub ładunki wybuchowe, aby wykurzyć nas z kryjówki. Potrafią zaskoczyć wdrapując się po drabinie czy zjeżdżając na linie. Jeszcze inni noszą tarczę taktyczną zasłaniając całą swoją postać. Walka z przeciwnikami jest czystą przyjemnością.

Ogólnie nowy Tomb Raider nie jest grą dla grzecznych dziewczynek. Lara potrafi zginąć na wiele paskudnych sposobów, niczym Isaac Clarke z Dead Space. Podobnie jej przeciwnicy umierają często w męczarniach, paleni żywcem, duszeni cięciwą łuku, czy dostając serię z karabinu prosto w twarz. Najciekawsze jest to, że Lara po zabiciu dziesiątek czy nawet setek przeciwników dalej wygląda jak nieśmiała łania. Zabójczyni idealna jednym słowem.

tomb raider pc

W grze jeśli nie walczymy, to wykonujemy elementy platformowe i śmiem twierdzić, że Lara jest w tym lepsza nawet niż Nathan Drake. Ilość animacji bohaterki jest wręcz powalająca. Panna Croft umie się wspinać po skałach, zjeżdżać na linach, robić przewroty, przeciskać się przez szczeliny, robi naprawdę cuda. W grze mamy też jedne z najlepszych jakie widziałem przejść między cutscenką, a gameplayem. Są one praktycznie niezauważalne. Tyle tylko, że przerywniki na silniku zawsze wiążą się z lekkim spadkiem ilości klatek na sekundę. Cutscenki wyreżyserowane są z wielkim polotem. Co chwilę coś wybucha, chwieją się konstrukcje budynków, niszczą podłogi. Jest to wykonane po mistrzowsku i są świetnie spojone z fabułą. Pamiętacie jak Drake uciekał z płonącego budynku w Uncharted 3? Tu taka scena jest wykonana przynajmniej na tym samym poziomie. Jeśli nie lepiej.

Jedyną rzeczą, która trochę zawodzi jeśli chodzi o gameplay, to poziom trudności zagadek. Zwykle ograniczają się do prostych logicznych łamigłówek, z wykorzystaniem dostępnych na widoku elementów plus łuku jako narzędzia interakcji. Najbardziej zawodzą te, które znajdują się w grobowcach. Ich rozwiązanie nie zajmuje dłużej niż kilka minut. Nie będziemy się tu często drapać po czole.

tomb raider pc

Oprawa

Nowy Tomb Raider wygląda wyśmienicie. Będziemy biegać po różnorodnych lokacjach, które porażają panoramami, a jednocześnie są bogate w szczegóły. Zwiedzimy gęste lasy, bunkry, katakumby, opuszczone statki, japońskie świątynie, tereny industrialne – jest tego bardzo wiele. Porównując z przygodami Drake’a można tylko stwierdzić, że paleta kolorów jest bardziej jednolita niż atakujące feerią barw lokacje z Uncharted.

Modele postaci, zwłaszcza Lary są bardzo szczegółowe. Lara wygląda nawet w zbliżeniach wyśmienicie. Jej ubranie z czasem jest coraz bardziej poszarpane. Twarz umorusana krwią i brudem. Autorzy zadbali o każdy szczegół. Widać bardzo mocne przywiązanie do detali w budowie postaci i samych lokacji. Drobne przedmioty nie są na stałe przytwierdzone do podłoża, mają własną fizykę. Szczególnie utkwiła mi scena, w której Lara przedziera się przez pełną szkieletów pieczarę, gdzie przy każdym ruchu trącała porozrzucane kości.

tomb raider pc

Dodatkowo grając na PC możemy włączyć opcję TressFx, która sprawia, że włosy Lary zaczynają zachowywać się jak prawdziwe. Widać pojedyncze kosmki opadające przy każdym ruchu głowy. Technologia nie jest może jeszcze ultra dopracowana, ale robi świetne wrażenie.

Na brawa zasługują też efekty świetlne i pogodowe. Czasem słońce czasem deszcz, chciało by się powiedzieć. Czasem śnieżyca, czasem sztorm, czasem tylko światło pochodni. To wszystko sprawia, że wczuwamy się w klimat tropikalnej wyspy.

Wspominałem już o świetnie podłożonym głosie Lary. Ale to tylko wierzchołek całej palety dźwięków, które w sposób wręcz wybitny budują nastrój w grze. Czasami słyszymy tylko świst strzały, albo dzwoneczki świątyni, powiewające na wietrze. Cisza jest jednym ze środków, którymi twórcy bardzo umiejętnie się posługują. Muzyka mimo, że rzadko wychodzi na pierwszy plan, czasami rozpływa się po głośnikach wzmacniając nasze wrażenia. Jest to absolutnie genialna robota.

tomb raider pc

Podsumowanie

Podsumowując tryb pojedynczego gracza w Tomb Raider jest wybitny, porównywalny jedynie do tego z Uncharted. Mimo, że fabuła jest lekko naciągana, to świetnie wyreżyserowane sceny na długo zapadają w pamięć. Postać Lary wreszcie pozwala się utożsamić z bohaterką, daleko odciągając ją od pierwowzoru wszystkowiedzącej seksbomby. Dodatkowo pół otwarty, ale rozbudowany świat, pełen ukrytych skarbów nie pozwoli nam się nudzić ani na chwilę. Po kilkunastu godzinach z grą żałuję tylko, że przygoda nie trwała jeszcze dłużej i już czekam na kolejne części. Zdecydowanie must-have dla każdego szanującego się gracza.


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)