The Silent Age – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: The Silent Age wyróżnia się przede wszystkim niesamowitym klimatem i oprawą audio. Na uwagę zasługuje unikalny gameplay, który pozwala przeskakiwać w czasie i zobaczyć świat przed i po globalnej katastrofie. Fabuła daje nam więcej pytań niż odpowiedzi, dlatego trzymam kciuki za drugi epizod. Jedyna wada to długość gry - raptem 1-1,5 h. Warto jednak na własnej skórze przekonać się, jak to jest być sprzątaczem Joe, na którym spoczywają losy świata.
 
Ocena
 
 
 
 
 
5/5


User Rating
32 total ratings

 

Plusy


Niesamowity klimat; Przyjemna, nietypowa oprawa graficzna; Świetna oprawa audio

Minusy


Za krótka! Chce się więcej...


0
Posted 19 czerwca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Czasami w AppStore zdarzy się natrafić na perełkę, o której mało kto słyszał, a która jest piorunująco dobra. Tak jest właśnie z The Silent Age od małego, duńskiego, niezależnego studia House on Fire. Ta przygodówka nie poraża swoją długością, a zagadki nie wymagają wiele drapania się po głowie. Tu liczy się klimat. Klimat i fabuła, w których jest to coś, co nie pozwala oderwać się od ekranu.

The Silent Age

W grze wcielamy się w postać Joe – sprzątacza w dużej, rządowej instytucji. Nie grzeszy jakąś wielką inteligencją, właściwie niczym nie wyróżnia się z tłumu. Robi co mu każą i nie zastanawia się co będzie jutro. Jest rok 1972, zimna wojna trwa w najlepsze. Gęsta atmosfera rywalizacji między mocarstwami, wymusza wymyślanie coraz to nowych , hipotetycznych narzędzi zagłady. Jako konserwator powierzchni gładkich póki co widzimy koniec własnej miotły i tylko to nas interesuje. Zmienia się to jednak, gdy bohater otrzymuje nowy przydział obowiązków, w laboratorium, do którego wcześniej nie miał dostępu. Znajduje tam człowieka z przyszłości, a przy nim podręczny wehikuł czasu oraz informację, że los ludzkości od tej pory leży w jego rękach. Mocna rzecz w życiorysie szarego człowieka.

The Silent Age

Z pomocą zdobytego urządzenia możemy przenosić się 40 lat do przodu, czyli do teraźniejszych czasów. Tyle, że rok 2012 w grze jest apokaliptyczną wizją zniszczonego świata. Po ludziach zostały tylko szkielety, a do miasta wdarła się na powrót wybujała natura. Budynki są zniszczone, pojazdy zdezelowane i tylko spodnie z polyestru oparły się totalnej katastrofie.

Jak doszło do zagłady ludzkości? Kim jest postać z przyszłości? Jaką tajemnicę skrywał? Niestety tego możemy się tylko domyślać, ponieważ The Silent Age to jedynie pierwszy epizod dłuższej historii. Twórcy zbierają obecnie pieniądze na drugą część i póki co mają połowę kwoty (z 25 tyś $). Zachęcam do wspomożenia tego niezależnego studia, bo teraz wiem, że warto czekać na kolejne części. Możecie to zrobić tutaj: http://thesilentage.com/blog/episode-two/

The Silent Age

The Silent Age nie jest najtrudniejszą przygodówką świata. Łatwo można rozwiązać zagadki, które polegają na użyciu jednych przedmiotów na innych. Nie o to tutaj chodzi. Na pierwszy plan wysuwa się niesamowity, niepowtarzalny klimat. Budowany jest przez nietypową oprawę graficzną, która zdobyła kilka wyróżnień. Tworzony jest przez muzykę i dźwięki, które są świetnie dopasowane, mocne i głębokie w brzmieniu. Konstruowany jest za pomocą ciekawej historii. Tak dobry efekt nie byłby jednak możliwy bez kluczowej mechaniki – swobodnego przełączania się między rokiem 1972 a 2012.

The Silent Age

Za pomocą jednego kliknięcia z pięknego, wytapetowanego pokoju możemy przenieść się do totalnie zniszczonego pomieszczenia. Podobnie jak w Powrocie do przyszłości nasze działania z przeszłości mają wpływ na to co będzie dziać się w przyszłości. Większość zagadek wykorzystuje właśnie ten mechanizm. W praktyce wygląda to wspaniale. Możemy podziwiać wyobraźnię twórców i ich artystyczną kreskę, kiedy porównujemy stan sprzed i po katastrofie. W tą grę się nie gra, tą grę się podziwia.

The Silent Age

Gęstą atmosferę rozładowują myśli naszego bohatera. Szczególnie zabawne są sytuacje, w których bezsensownie używamy jakiegoś przedmiotu. Joe jest postacią, której nie da się nie lubić. Jest przyzwyczajony do wydawanych mu rozkazów i właściwie wbrew swojej woli rusza w podróż w czasie, co nie koniecznie robi na nim wrażenie. Joe jest jednym z tych bohaterów, o których długo się nie zapomina. Brak u niego asertywności, ale potrafi wykorzystać swój „chłopski rozum”, żeby poradzić sobie w misji ratowania świata.

The Silent Age

The Silent Age wyróżnia się przede wszystkim niesamowitym klimatem i oprawą audio. Na uwagę zasługuje unikalny gameplay, który pozwala przeskakiwać w czasie i zobaczyć świat przed i po globalnej katastrofie. Fabuła daje nam więcej pytań niż odpowiedzi, dlatego trzymam kciuki za drugi epizod. Jedyna wada to długość gry – raptem 1-1,5 h. Warto jednak na własnej skórze przekonać się, jak to jest być sprzątaczem Joe, na którym spoczywają losy świata.

The Silent Age

The Silent Age

by House on Fire


Aplikacja uniwersalna
za darmo

The Silent Age
Developer: House on Fire
Price: Free*


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)