The Other Brothers – recenzja – aktualizacja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: The Other Brothers to świetny tytuł z przepiękną grafiką i świetnie wykonanymi etapami. Trochę krótki, ale nowe plansze zostały zapowiedziane, więc tylko czekać na ich wypuszczenie. Za jednego dolara kupujecie jedną z ładniejszych i lepszych platformówek dostępnych na iOS.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4.5/5


User Rating
8 total ratings

 

Plusy


mix gier sprzed lat ;świetna grafika; muzyka niczego sobie; klimacik dawnych lat; wiele nawiązań do gier naszego dzieciństwa; świetne projekty przeciwników

Minusy


na dzień dzisiejszy troche mało poziomów; niewygodne sterowanie


0
Posted 15 kwietnia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 

Do AppStore trafiła właśnie zaktualizowana wersja gry. Twórcy dodali więcej opcji sterowania, które dla niektórych (rsx: czytaj dla mnie) było czasem nie do ogarnięcia. Dodatkowo dodano wsparcie dla iCade i iControlPad (ktoś ma te cuda?). Enjoy! 

Podobno najlepszą pochwałą dla twórcy jest to, że ktoś się na nim wzoruje, albo nawet kopiuje jego pracę (z większym, a częściej mniejszym powodzeniem). Ile razy siadaliście do jakiegoś tytułu, który jednak po dłuższym posiedzeniu nie spełniał waszych oczekiwań? Ile to już było gier reklamowanych sloganem „powrót starej szkoły”, albo „najlepsza gra od czasów….”  i tu wstawiamy tytuł klasyku z jakiejś tam kategorii. Naprawdę trzeba sobie zdać sprawę, że jeśli jest się mało znaną postacią w światku growym, to można zrobić dwie rzeczy. Pierwszą jest wymyślenie „koła na nowo”, czyli porzucenie starego typu rozgrywki danego gatunku gier, świeże spojrzenie na mechanikę i opowiedzenie historii, czego świetnym przykładem jest wydany kilka lat temu Braid, w kwestii mechaniki i prowadzenia fabuły, niespotykanej dotąd w platformówkach. Drugim sposobem na stworzenie świetnej gry jest po prostu skopiowanie oryginalnego pomysłu, bez zbędnych modyfikacji i pierdół. I właśnie opisywana dziś gra pochodzi z tej drugiej kategorii.

The Other Brothers

mafia, zombie, psy i do tego mars napada… dzień jak co dzień.

Ale zanim napisze co nieco o samej rozgrywce, to muszę pochwalić dwie najważniejsze i najbardziej rozpoznawalne cechy tego tytułu. Grafika i muzyka to w The Other Brothers czysty majstersztyk. Może narażę się komuś, ale graficznie jest to poziom porównywalny do Superbrothers: Sword & Sworcery EP. No może nie porównywalny, ale bardzo podobny i równie wiele pracy zostało pewnie włożone w oba tytuły. Świat zawiera wiele detali i smaczków, które miło jest odnajdywać, a postaci braci i przeciwników są pięknie animowane. Muzyka to żwawy chiptune motywujący do rozgrywki i dalszego pokonywania tutejszych gumbasów.

The Other Brothers

podążamy coraz głębiej w otchłań szaleństwa

The Other Brothers, jak nazwa wskazuje opowiada historie tych drugich braci, czyli Joe i Jim’a. I chociaż sam tytuł sugeruje, że będziemy mieli tu dużo wspólnego z historią pewnych braci klasy robotniczej, to należy na tą produkcję spojrzeć, jako mix klasycznych przygodówek. Oczywistym wzorcem dla naszych braci J&J są bracia M&L, ale już podczas samej rozgrywki zobaczycie, że bliżej tu do dawnych przygód jeża Sonica i nie chodzi o prędkość poruszani się po planszach, tylko o zbieranie potrzebnych nam do przeżycia gołębi, które co ciekawe lubią nam uciekać. Po trafieniu przez jednego z przeciwników uciekają nam wszystkie i musimy szybko jakiegoś znaleźć, aby przeżyć kolejne starcie z wrogiem.

The Other Brothers

pierwszy, i niestety przedostatni boss

Również poszczególnym planszom jest bliżej do tych z Metroida czy Castlevani niż do klasycznego Mariana. Są ogromne, możemy poruszać się we wszystkie strony, a gra sama nie raz daje nam wolny wybór, w kwestii pokonania danego fragmentu mapy. Możemy wtedy wspinać się po drabinach i pominąć sporą część przeciwników górą, albo wskoczyć do kanałów i unikając mafiosów z harpunami oraz min przepłynąć kanalizacją ściekową, a przy okazji zgarnąć sporą ilość punktów za znalezione puszki z olejem (tutejszy odpowiednik monet). Czyli są jakieś alternatywne możliwości, a to od razu plusuje. Na poziomach porozsiewane są też różne dopalacze, ale szczerze powiedziawszy nie są jakieś specjalnie przydatne, ani niezwykle oryginalne, dodatkowo ich działanie jest ograniczone czasowo. Co kilka etapów zostajemy skonfrontowani z Bossem i chociaż pokonanie ich nie należy do najcięższych wyzwań tego świata, to sam ich wygląd jest świetny i kolejne brawa należą się za ich rewelacyjny projekt. Wiele tu nawiązań do klasycznych tytułów, takich jak nasi bohaterowie przemykający za policjantami w kartonach z napisem FOX naciągniętymi na głowę, przeciwnicy co jakiś czas robiący shoryukeny albo konstrukcja wyciągnięta żywcem z automatowego Donkey Konga. Kudosy za hołd złożony klasykom.

The Other Brothers

uwaga!!! gwiazdą specjalną jest Chris Farley

Wszystko fajnie, ale trzeba trochę ponarzekać i pierwsze, na co mogę pojęczeć to sterowanie. Chociaż kierowanie postacią jest świetne, to sam krzyżak dziwnie się przesuwa po ekranie, bo gdy już go naciśniemy, to nie lockuje do miejsca dotyku palca, tylko przesuwa się w poziomie w bardzo nieprzewidywalny sposób. Klawisze odpowiedzialne za skok i powerupy powinny mieć, możliwość zmiany położenia. I niestety poziomów nie ma zbyt dużo, bo jest ich tylko 6. I chociaż twórcy zapowiedzieli na końcu gry dodatkowe w darmowym dlc, to póki co nie zajmie nam długo rozgryzienie już obecnych. No ale za jednego dolara to i tak się czepiam.

The Other Brothers to świetny tytuł z przepiękną grafiką i świetnie wykonanymi etapami. Trochę krótki, ale nowe plansze zostały zapowiedziane, więc tylko czekać na ich wypuszczenie. Za jednego dolara kupujecie jedną z ładniejszych i lepszych platformówek dostępnych na iOS.

PS: Na dzień dzisiejszy gra kosztuje już 2 dolce, ale ciągle uważam, że warto postawić na nią pieniądze.

by

 

Krótkie info dodatkowe:

Twórcy zapowiedzieli, że w następnej aktualizacji dodadzą opcje związane ze sterowaniem postaci. Przede wszystkim możliwość zahaczenia na stałe wirtualnego d-pada.


mfn

 
Zdobywca podziemnych światów oraz były gwiezdny marines, fan cyberpunka i automatów arcade.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)