The Gods: Rebellion – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: The Gods: Rebellion (Uprising) nie będzie dla was substytutem God of War. Nie każdy będzie miał cierpliwość do przejścia całości ze względu na powtarzalny schemat walk i bardzo małą różnorodność wrogów. Ale niektórzy - tacy jak ja - znajdą w tej grze jakąś dziwną przyjemność i strawią wszystkie 7 światów bez marudzenia.
 
Ocena
 
 
 
 
 
3/5


User Rating
11 total ratings

 

Plusy


Na swój sposób wciąga; całkiem ładna grafika

Minusy


Powtarzalne walki, mało rodzai przeciwników; wielu może znużyć


0
Posted 15 marca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Jeśli ktoś liczył, że The Gods: Rebellion (który teraz w AppStore ma podtytuł Uprising) zastąpi mu God of War na ekranie dotykowym, to niestety dotkliwie się zawiedzie. Produkcjom na sprzęty mobilne (nie mówię o konsolach przenośnych) daleko jeszcze do poziomu tego typu tytułów. Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda i jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mamy więc namiastkę GoW, ale raczej nie wyróżniającą się czymś szczególnym.

the gods

Fabuła jest oparta podobno na starożytnym chińskim micie, gdzie zły bóg ciemięży ludzkość, ale znajduje się jeden śmiałek, który ma zamiar położyć temu kres. Tym bohaterem jesteśmy oczywiście my.

Przyjdzie nam pokonać 7 dość rozbudowanych światów, na końcu których załatwimy jednego ze służalców złego Pana. Będziemy przemierzać dżunglę, katakumby, krainy śnieżne i wulkaniczne. Autorzy starali się urozmaicić nam nieco wędrówkę, ale widać na każdym kroku powtarzające się elementy wspólne dla wszystkich krain. Jedno grze trzeba przyznać – przykuwa do ekranu na kilka solidnych godzin, a jej nastawienie na uzyskiwanie coraz lepszych wyników (gra ocenia nasz styl walki), pozwala przedłużyć nieco przygodę na wyższych poziomach trudności.

the gods

Właściwie naszym jedynym zadaniem w grze jest walka. 4 wirtualne przyciski odpowiadają za atak podstawowy pięścią, atak specjalny toporem, blok i kontratak. Tak naprawdę mamy jednak nieco szerszy wachlarz ruchów. Poprzez odpowiednie kombinacje możemy robić uniki czy uskuteczniać magiczne ataki. Przede wszystkim jednak musimy nauczyć się wyprowadzania combosów, które polegają na wciskaniu w odpowiedniej kolejności poszczególnych rodzai ataków. Niestety ich ilość nie powala i raczej nie można tu liczyć na żadną finezję.

Biegnąc liniową ścieżką po świecie gry co chwilę jesteśmy zamykani na arenach i rzucane są nam hordy przeciwników do wybicia. Niestety ich rodzai nie jest zbyt dużo. Bardzo szybko zaczynają się powtarzać, a gra po prostu wypuszcza ich coraz więcej na naszą postać. Trzeba jednak mieć się na baczności, ponieważ wrogowie (przynajmniej niektórzy) są dość wymagający, zwłaszcza w większym gronie. Trzeba więc często robić uniki lub kontratakować. Bardzo często mamy sytuację, w której 5-6 przeciwników atakuje nas na krótki dystans, podczas gdy na obrzeżach areny jest drugie tyle atakujących z oddali.

the gods

 

Do osobnej kategorii należą bossowie, których najpierw trzeba bliżej poznać. Każdy z nich ma pewną paletę ciosów specjalnych, które musimy przetrzymać, aby wyprowadzić kontratak. Walki z bossami potrafią czasami dać w kość, zwłaszcza na wyższych poziomach trudności.

 

Zabijając w odpowiedni sposób wrogów możemy posiekać ich na kawałki i wtedy dostajemy najwięcej bonusów: regenerację zdrowia, many i umiejętności specjalnych. Zdobywamy też punkty doświadczenia.

the gods

Możemy za nie dokonywać ulepszenia naszego bohatera. W ten sposób usprawniamy combosy, wytrzymałość, siłę czy moc ataków specjalnych i magicznych. Gra widać jest nastawiona na wykorzystanie mikropłatności, ponieważ awans na wyższe poziomy umiejętności staje się z czasem horrendalnie drogi. Można wtedy posiłkować się sklepikiem i dokupić brakujący xp. Dodatkowo można tam kupić specjalne kule regenerujące zdrowie oraz dodatkowe postaci, jeśli znudzi nam się nasz podstawowy heros.

the gods

Sterowanie na dotykowcach, w grach gdzie wymagana jest precyzja, nigdy nie było super przyjazne. W The Gods: Rebellion nie ma pod tym względem rewolucji. Czasami nasze palce nie lądują tam gdzie trzeba i zamiast ataku wykonujemy blok. Na iPadzie ten problem nie jest nagminny, ale na mniejszych urządzeniach staje się bardziej widoczny. Niestety nie mamy żadnej możliwości dostosowania położenia, ani wielkości przycisków. Najbardziej dziwi, że w sumie najmniej używany guzik kontrataku jest największy.

the gods

Dla tych, którzy nie będą mieli dość, twórcy przygotowali tryb areny. Jak się pewnie domyślacie na każdym poziomie tego trybu będziemy musieli pokonać coraz więcej, coraz trudniejszych wrogów. Pod koniec musimy walczyć z kilkoma bossami z single player na raz, co do łatwych nie należy. Jest to jednak dobry sposób na nabicie sobie dodatkowego xp’a.

the gods

 

Grafika jest dosyć ładna. Twórcy chwalą się wykorzystaniem silnika Unreal. Obserwujemy grę z rzutu niemal izometrycznego, ale od razu widać, że modele nie mają zbyt dużej ilości polygonów. Nie przeszkadza to jednak, a przyczynia się do bardzo płynnej rozgrywki. Gra nie chrupie nawet, gdy dużo dzieje się na ekranie. Dźwięk jest i tyle można o nim powiedzieć. Nie przeszkadza, ale na pierwszy plan również nie wychodzi.

 

The Gods: Rebellion (Uprising) nie będzie dla was substytutem God of War. Nie każdy będzie miał cierpliwość do przejścia całości ze względu na powtarzalny schemat walk i bardzo małą różnorodność wrogów. Ale niektórzy – tacy jak ja – znajdą w tej grze jakąś dziwną przyjemność i strawią wszystkie 7 światów bez marudzenia.

 

by


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)