Tekken Card Tournament – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Tekken Card Tournament nie jest złą karcianką. Potrafi wciągnąć na dłuższy czas. Niestety wygórowane ceny nowych kart, ograniczenie do 5 walk pod rząd oraz często niedziałający tryb multiplayer mocno rzutują na tą produkcję. Miło jest przez jakiś czas popatrzyć sobie na Tekkena na iSprzęcie, ale w końcu i tak dopadnie nas znużenie. I pewnie każdy zadaje sobie pytanie: dlaczego to nie jest po prostu bijatyka?
 
Ocena
 
 
 
 
 
3/5


User Rating
187 total ratings

 

Plusy


Niezła grafika; Tryb multiplayer wciąga

Minusy


Wygórowane ceny kart; w końcu dopada nas znużenie powtarzalną rozgrywką


1
Posted 15 kwietnia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Tekken Card Tournament to karcianka w klimatach znanej i lubianej serii. I oczywiście pojawia się pytanie – WTF? Karcianka? Dlaczego nie można by zrobić, PO PROSTU, bijatyki? Ano, spece od Namco lepiej wiedzą czego nam trzeba na dotykowych ekranach. Zafundowali nam karciankę i niech tak będzie. O dziwo, jest zdecydowanie lepsza od recenzowanej ostatnio Injustice: Gods Among Us i nawet da się w to grać. Nie jest jednak pozbawiona irytujących naleciałości modelu free-to-play.

Tekken Card Tournament

Grę zaczynamy od westchnienia (dlaczego to nie jest…), żartuję. Grę zaczynamy od wyboru jednej z 8 znanych z serii postaci. Rozstawienie jest całkiem przyjemne, składa się z takich osobistości jak: Paul, Kazuya, Yoshimitsu, Panda, Xiaoyu, Nina, Lili oraz mój ulubiony Law. Otrzymujemy na początek 15 kart z atakami, które różnią się siłą uderzenia. Niektóre z nich mają specjalne właściwości. Część z nich daje ochronę po wykonaniu ataku, inne dodają trochę zdrowia, itp. Dość rozbudowany tutorial wprowadza nas w arkana walki i jeśli w tym momencie nie zaśniemy, to będziemy mogli nacieszyć oko całkiem niezłą grafiką późniejszych potyczek.

Tekken Card Tournament

W grze możemy walczyć ze sztuczną inteligencją, brać udział w walkach nierankingowych oraz w cotygodniowych turniejach. Za każdą walkę dostajemy pieniądze i punkty doświadczenia. Pierwsze służą do kupowania kart i ulepszania ich statystyk, drugie pozwalają awansować nam na wyższe poziomy i mieć dostęp do nowych aspektów gry. W Tekken Card Tournament, jak przystało na produkcję freemium, jest też trzecia waluta – kredyty. Za ich pomocą odbudowujemy pasek staminy, który wystarcza nam na przeprowadzenie tylko 5 potyczek pod rząd, co jest ewidentnym przegięciem. Dodatkowo za kredyty możemy kupić Booster Packi, ale jest to totalna loteria. Otrzymujemy bowiem karty losowo dla jednej z 4 postaci i wcale nie jest powiedziane, że któraś z nich będzie pasować do tej, którą akurat gramy.

Tekken Card Tournament

Same walki przypominają te z Wiedźmina: Versus. Możemy podczas nich wykonać trzy czynności. Zastosować skupienie (focus), aby wylosować kartę z naszej puli. Maksymalnie możemy wyciągnąć 5 kart. Możemy również zaatakować przeciwnika lub zablokować atak. Blok jest o tyle ciekawą opcją, że niweluje tylko dwie pierwsze karty przeciwnika, a pozostałe zadają nam normalne obrażenia. Każda z postaci ma nieco inne właściwości. Law, którym grałem może w trakcie ataku usuwać pierwszą kartę z puli wroga.

Musimy więc wyczuć ruchy przeciwnika i bawić się z nim trochę w kotka i myszkę. Da się tu wymyślić pewne strategie, ale oczywiście większe szanse ma ten, kto ma mocniejszą pulę kart. Dodatkowo trzeba zwracać uwagę na ich specjalne właściwości, ponieważ potrafią mieć bardzo pozytywne lub negatywne skutki. Tekken Card Tournament znudziłby się dość szybko, gdyby nie możliwość grania z innymi ludźmi. Najwięcej frajdy dostarczają mecze rankingowe, gdzie za wygraną dostajemy punkty, a za przegraną są nam odejmowane. Rodzi to chęć rywalizacji i potrafi bardzo wciągnąć. Ale…

Tekken Card Tournament

Są dwie sprawy, które trochę psują nam ten piękny obrazek. Po pierwsze walki online dosyć często po prostu nie działają. Aż smutno patrzeć na powiadomienia od twórców gry, że po raz kolejny padły im serwery, bo zbyt dużo użytkowników grało na raz. No proszę was. Na szczęście na pocieszenie dostajemy od czasu do czasu zniżki lub bonusy. Drugą, dużo poważniejszą wadą jest system mikropłatności. Niestety, aby zebrać w miarę przyzwoity zbiór kart, trzeba by grać przez wieki. Kasa, którą otrzymujemy za wygrane jest tak mała, że kupno nowej karty będzie prawdziwym świętem. Wszystko jest niebotycznie drogie. Pocieszające jest to, że mało który gracz z tego co zauważyłem wydał prawdziwe dolary na lepsze karty i wszyscy męczą się zbierając żmudnie grosz do grosza. Dodatkowo, jak już wspomniałem, możliwość rozegrania tylko 5 walk pod rząd woła o pomstę do nieba.

Tekken Card Tournament

Patrząc na grafikę, można by się podrapać po głowie i powiedzieć: dlaczego do cholery nie można było zrobić pieprzonej bijatyki? Walki wyglądają jak Tekken 3 z podciągniętą rozdzielczością, ale wciąż z tłami 2d. Nie jest brzydko, a cała otoczka, efekty i animacje to czysty Tekken. Postacie mają swoje unikalne ruchy oraz kombosy i aż by się chciało wyprowadzać je samemu, a nie oglądać je jako odtwarzane animacje. Po dłuższym czasie widać, że zestaw ataków jest dosyć powtarzalny, a to co jest narysowane na kartach nie ma niestety odzwierciedlenia 1:1 w akcjach naszej postaci. Motywy muzyczne są również żywcem wyjęte z serii, ale niestety również dosyć szybko zaczynają się powtarzać.

Tekken Card Tournament

Tekken Card Tournament nie jest złą karcianką. Potrafi wciągnąć na dłuższy czas. Niestety wygórowane ceny nowych kart, ograniczenie do 5 walk pod rząd oraz często niedziałający tryb multiplayer mocno rzutują na tą produkcję. Miło jest przez jakiś czas popatrzyć sobie na Tekkena na iSprzęcie, ale w końcu i tak dopadnie nas znużenie. I pewnie każdy zadaje sobie pytanie: dlaczego to nie jest po prostu bijatyka?

Tekken Card Tournament - Play & Collect Your deck then fight players in online battles games (CCG)

Tekken Card Tournament – Play & Collect Your deck then fight players in online battles games (CCG)

by BANDAI NAMCO Entertainment Europe


Aplikacja uniwersalna
za darmo


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


Jeden Komentarz


  1.  
    Łukasz
     
     
     
     
     

    Taki już urok gier freemium – chcesz coś więcej – płać!
    A jeżeli chodzi o strategię, to tak jak pisałeś – to zabawa w kotka i myszkę 🙂





Zostaw komentarz


(required)