Talisman Prologue – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Talisman Prologue nie jest złą produkcją, bo wprowadza gracza w ciekawy świat fantasy i pozwala na zaznajomienie się z tego typu rozgrywką. Pozostawia jednak niedosyt, ponieważ brakuje tu przede wszystkim multiplayera, a struktura misji może się po prostu dość szybko znudzić. Osobiście chciałbym przeniesienia 1:1 gry planszowej, bez udziwnień. Chciałbym wybrać ilość graczy, postawić iPada na środku stołu i tradycyjnie przeżyć przygodę, jeśli nie mam akurat pudełkowej, drukowanej wersji pod ręką.
 
Ocena
 
 
 
 
 
3/5


User Rating
54 total ratings

 

Plusy


Ciekawy klimat; Przeniesiona ręcznie rysowana oprawa graficzna

Minusy


Brak multiplayera; Misje dość szybko stają się nudne


1
Posted 25 maja 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Pamiętam jak za dzieciaka wyciągałem planszówkę Magiczny Miecz, wydawnictwa Sfera i zatapiałem się sam lub ze znajomymi w niezwykle ciekawy klimat fantasy. Lubiłem też samodzielnie kierować kilkoma postaciami na raz i porównywać ich przygody oraz to jak bardzo zmieniały się ich losy w zależności od rzutu kostką. Magiczny Miecz był pewnego rodzaju plagiatem oryginalnego Talisman: Magia i Miecz, ale moim zdaniem była nawet lepsza niż pierwowzór. Na pewno rysunki, zarówno postaci, jak i planszy były wg mnie ciekawsze i bardziej mroczne.

talisman prologue

Po wielu latach doczekaliśmy się konwersji tej planszówki na iOS pod nazwą Talisman Prologue. Niestety po dłuższym czasie z grą muszę stwierdzić, że pozostawia ona spory niedosyt. Ale zacznijmy od początku.

Ekran powitalny był dla mnie nie lada zaskoczeniem, bo oto mogłem wybrać pełne spolszczenie. W AppStore wciąż taka sytuacja jest ewenementem, a w przypadku gry, gdzie jest wiele tekstu taki ukłon w stronę polskiego gracza bardzo się chwali.

talisman prologue

Na początku gry wybieramy jedną z 10 postaci, typowych dla świata fantasy. Niestety zaczynając pierwszą przygodę możemy wybrać jedynie wojownika, a resztę odblokować później. Każda postać ma nieco inną ilość punktów siły i mocy, inną żywotność i specjalne umiejętności, dlatego gra każdą z nich jest inna. Każdy z bohaterów ma przydzielone 6 misji. Niektóre polegają na zdobyciu broni, inne na pokonaniu kilku wrogów, czy odbiciu księżniczki. Talisman Prologue został skrojony tylko dla pojedynczego gracza i to jest moim zdaniem główny problem i wada tej produkcji. Naprawdę dużo lepiej bawiłbym się, gdyby po prostu odtworzyć grę planszową na iPadzie i pozwolić na zabawę ze znajomymi lub nieznajomymi online.

talisman prologue

Obecna formuła Talisman Prologue mnie zawiodła, ponieważ większość misji nie jest szczególnie ekscytująca, zwłaszcza na początku. Trzeba też pamiętać, że wszystko zależy tu od rzutu kostką i czasami dojście do odpowiedniego miejsca zajmie nam kilka lub kilkadziesiąt tur i nie mamy na to wpływu. Gra natomiast próbuje oceniać jak dobrze graliśmy przydzielając nam na koniec od jednego do trzech punktów, w zależności od liczby tur, które wykorzystaliśmy.

talisman prologue

Sama rozgrywka to odwzorowanie papierowego pierwowzoru. Rzucamy kostką, chodzimy po planszy, która podzielona jest na kilka kręgów. Na każdym polu czeka na nas coś ciekawego. Najczęściej losujemy kartę przygody i odnajdujemy przedmioty, przyjaciół, ale również i wrogów. Wtedy rzucamy kostkami ponownie, aby sprawdzić kto wygrał. Możemy posiłkować się dodatkowo specjalnymi umiejętnościami lub czarami, żeby zwiększyć swoje szanse. Za zabitego przeciwnika otrzymujemy trofeum, które możemy wymienić na punkty siły lub mocy, jeśli suma tych statystyk w zdobytych kartach będzie równa lub przekroczy 7. Zarządzanie trofeami może czasem przesądzić o zwycięstwie lub porażce.

talisman prologue

Na początku gra się bardzo przyjemnie. Czuć specyficzny klimat fantasy, podziwia się ręcznie rysowane karty i piękną planszę (ale nie tak piękną jak polski odpowiednik 😉 ). Z czasem jednak struktura misji zaczyna się nudzić. Karty przygód zaczynają się mocno powtarzać i grając w pojedynkę ma się już po prostu dość. Dodatkowo jest kilka irytujących elementów, które po czasie dają się we znaki. Przykładowo, musimy rzucać kostką nawet wtedy jeśli wynik walki jest oczywisty. Interfejs nie jest szczególnie intuicyjny, ponieważ najważniejsze przyciski akceptacji lub nie, wybranej czynności są małe i umieszczone w takim miejscu, że ciągle trzeba odrywać rękę na iPadzie. No i jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do tego, że sporo zależy od ślepego losu i rzutów kostkami, to może się zdziwić, jak czasochłonne będą niektóre misje.

talisman prologue

Talisman Prologue nie jest złą produkcją, bo wprowadza gracza w ciekawy świat fantasy i pozwala na zaznajomienie się z tego typu rozgrywką. Pozostawia jednak niedosyt, ponieważ brakuje tu przede wszystkim multiplayera, a struktura misji może się po prostu dość szybko znudzić. Osobiście chciałbym przeniesienia 1:1 gry planszowej, bez udziwnień. Chciałbym wybrać ilość graczy, postawić iPada na środku stołu i tradycyjnie przeżyć przygodę, jeśli nie mam akurat pudełkowej, drukowanej wersji pod ręką.

Talisman Prologue

Talisman Prologue

by Nomad Games


Aplikacja uniwersalna
2.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


Jeden Komentarz


  1.  
    Mfn

    Multiplayer ma byc dodany latem tego roku z jakas aktualizacja.





Zostaw komentarz


(required)