Star Command – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Star Command może nie jest tym czym miał być, ale jest ciekawą, wciągającą strategią dziejącą się w czasie rzeczywistym. Może skala potyczek jest kameralna, może sama gra trochę zbyt krótka, ale przez te parę godzin nie mogłem się od niej oderwać. Ma swoje wady, ale wciąż warto ją pobrać, zwłaszcza że autorzy ciągle ją poprawiają, aktualizują i dodają nową zawartość.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
13 total ratings

 

Plusy


Wciągające walki; ciekawa mechanika; piękny pixel-art; Humor

Minusy


Niestety szybko widać schematyczność w rozgrywce; dość krótka


0
Posted 21 maja 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Star Command był jedną z pierwszych mobilnych gier sfinansowanych przez Kickstartera. Nie śledziłem specjalnie losów tej produkcji, ale znana jest historia dzienników developerów, którzy raz po raz byli zmuszeni tłumaczyć się przed społecznością z tego, że rezygnowali z kolejnych kluczowych aspektów gameplayu. Nie chcę oceniać Star Command za to czym miał być. Mogę ocenić to co ostatecznie dostaliśmy do rąk.

star command

W Star Command wcielimy się w kapitana statku kosmicznego i weźmiemy udział w burzliwych, kosmicznych wydarzeniach. Poznamy kilka obcych ras, zdobędziemy przyjaciół, zostaniemy zdradzeni, ale ostatecznie wygramy z najeźdźcami. Będziemy rzucani do walki w trzech galaktykach, na różnych planetach. Niczym Jean-Luc Picard będziemy wywoływać na ekran połączenia z innymi statkami i w ten sposób pchać fabułę naprzód. Odkrywanie historii sprowadza się jednak do wysłuchiwania zabawnych dialogów kapitanów innych statków i kliknięciu na kolejną planetę, gdzie czeka nas walka. Właściwie nie ma odstępstw od tego schematu.

star command

W naszym kosmicznym pojeździe mamy, oprócz mostku i pomieszenia z silnikami, kilka niezagospodarowanych pokoi – małych i dużych. Każdy z nich możemy dostosować wybierając dla nich rolę: czerwoną – ofensywną (działka, lasery, wyrzutnie rakiet), pomarańczową – techniczną (system uników, produkcja botów obronnych) oraz niebieską – medyczną (lecznice). Czy ten schemat wam czegoś nie przypomina? Tak, tak – dokładnie taki sam był w Star Treku. Każde z pomieszczeń możemy potem ulepszać na trzy sposoby. Aby to wszystko zrobić potrzebujemy specjalnych gemów, które zdobywamy podczas walk.

star command

Gemy służą też do rekrutacji członków załogi. Każdy pokój może pomieścić 2 osoby (z wyjątkiem mostku, gdzie może być ich więcej). Postacie należy przyporządkować do pokoi, a jednocześnie ustalić ich zadania i sposób rozwoju. Członkowie załogi w trakcie wykonywania swoich czynności również awansują na wyższe poziomy i zdobywają specjalne umiejętności.

Część pomieszczeń, żeby funkcjonować potrzebuje specjalnych gemów, których na raz możemy mieć 2 sztuki. Przykładowo, pokój pozwalający na uniki potrzebuje, aby przydzielony członek załogi wyprodukował specjalny gem i dopiero wtedy będzie można rzeczywiście uniknąć ostrzału wroga. Jeśli osoba za to odpowiedzialna zajmie się naprawą uszkodzeń w innej części statku, puste pomieszczenie będzie bezużyteczne.

star command

Przejdźmy jednak do walki, która stanowi 90% gameplaya. Schemat zawsze jest ten sam. Spotykamy wrogi statek, wymieniamy się uprzejmościami i zaczynamy bitwę. Toczy się ona na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to statek – statek. Musimy pilnować naszych dział, aby ostrzeliwać wroga. Jakość ostrzału zależy od umiejętnie poprowadzonej mini-gry, która testuje nasz refleks. Musimy również zadbać o to, aby jak najczęściej unikać wrogiego lasera oraz dbać o kondycję tarczy ochronnej statku.

star command

Druga sfera to walki na pokładzie. Zawsze wrogie jednostki w jakiś sposób znajdują sposób na teleportacje na nasz statek. Musimy wtedy oddelegować osoby w czerwonych uniformach, aby się bronić. Na pomoc możemy rzucić personel medyczny, który na bieżąco będzie ich leczył oraz techniczny które rozstawi automatyczne działka. Po wygranej walce, trzeba uprzątnąć cały bałagan i naprawić uszkodzenia.

star command

Jak pewnie się już zorientowaliście głównym zarzutem Star Command może być schematyczna rozgrywka. I rzeczywiście po jakimś czasie daje się to we znaki, ale z drugiej strony każda walka jest trudniejsza, więc w pewien sposób się to rekompensuje. Nie mamy tu jednak odstępstwa od szablonu: wprowadzenie – walka – naprawa, który zawsze egzekwowany jest w ten sam sposób. Właściwie nie ma też powodu, aby grę przechodzić od nowa, chociaż jest taka możliwość, po skończeniu gry, zachowując starą załogę, a zyskując nowy statek. Trzecia sprawa to nie do końca wygodne sterowanie. Wielokrotnie zdarzało mi się klikać nie w tę postać, w którą chciałem i kazać im pójść nie tam gdzie trzeba. Czasem przez nieuwagę nakazywałem postaci wejść w ogień, a ta bez namysłu się na to godziła. Chyba byłem dobrym kapitanem skoro tak się zachowywały 😉

star command

Estetyka Star Command bardzo mi odpowiada. Pixel-art jest tu niezwykle dopracowany, animacje umierających przeciwników są zabawne. Projekty postaci i statków również przypadł mi do gustu. Oprawa dźwiękowa też jest ok.

Star Command może nie jest tym czym miał być, ale jest ciekawą, wciągającą strategią dziejącą się w czasie rzeczywistym. Może skala potyczek jest kameralna, może sama gra trochę zbyt krótka, ale przez te parę godzin nie mogłem się od niej oderwać. Ma swoje wady, ale wciąż warto ją pobrać, zwłaszcza że autorzy ciągle ją poprawiają, aktualizują i dodają nową zawartość.

 

Star Command

Star Command

by Star Command, LLC


Aplikacja uniwersalna
2.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)