Spiral Episode 1 – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Spiral Episode 1 jest oryginalną produkcją z nowatorskim systemem walki. Być może pewne aspekty gry wymagają poprawy, jak słaba praca kamery czy sekcje, w które można by tchnąć więcej życia, ale i tak za trud włożony w kreację autorskiego świata i zupełnie nową mechanikę potyczek zasługuje na brawa i support. Oby więcej takich gier w AppStore.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
7 total ratings

 

Plusy


Ciekawy świat; nowatorski system walk; przyjemna artystyczna stylistyka

Minusy


Praca kamery; niektóre sekcje są zwyczajnie nudne


0
Posted 29 lipca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 

Bardzo doceniam, gdy developerzy nie próbują iść po najmniejszej linii oporu i starają się wdrożyć w życie nowe pomysły. W Spiral Episode 1 mamy do czynienia własnie z taką sytuacją. Twórcy  postawili na nowatorski system walki i starali się wprowadzić nas w autorski świat. I w gruncie rzeczy się to udało, ale jak to z nowymi tytułami bywa, są pewne znamiona niedoróbek.
Spiral Episode 1
W grze wcielamy się w postać Tempusa , który jest prywatnym detektywem, w świecie osadzonym w bliżej nieokreślonej przyszłości. Zaczynamy budząc się w pociągu, z tajemniczego snu, aby dowiedzieć się że eskortujemy nowe źródło energii. Niestety rutynowa misja, okazuje się fiaskiem, gdy pociąg atakują członkowie przestępczej organizacji oraz tajemnicze istoty, zwane entropiami. Entropie tworzą się w wyniku działania nowego wirusa – tytułowego Spirala. W trakcie poznawania dość ciekawej fabuły, dowiemy się jaki jest nasz związek z tajemniczym przedmiotem z pociągu, jak i dlaczego tworzą się entropie oraz po czyjej stronie stanąć – terrorystów czy sił policji.
Spiral Episode 1
Nasza postać jest wyposażona w nietypową,  robotyczną rękę, obdarowaną sztuczną inteligencją, która jest jednocześnie naszą towarzyszką w dialogach. Tak, w grze będziemy rozmawiać z własna ręką. Oprócz tego ręka przydaje się w walce, tworząc wirtualna broń, niczym kreacje Green Lanterna, a także służy jako hak, podobnie jak w Bionic Commando.
Spiral Episode 1
W trakcie gry, poznamy kilka miejscówek, w mieście Soleil, po którym możemy się w miarę swobodnie poruszać. Fabula jest jednak liniowa, ale widać, że twórcy starali się urozmaicić rozgrywkę sekwencjami skradankowymi, korytarzami z przeciwnikami do wycięcia, elementami platformowymi czy takimi, które przypominają shootera na szynach.
Najciekawiej jednak wyszła sama walka, bo wprowadza wiele świeżości i nowości. Gdy pojawiają się przeciwnicy wokół naszego bohatera widzimy kręgi z oznaczeniem odległości. Wrogowie w pierwszym kręgu dostaną od nas największe obrażenia w kombinacji pieści i wirtualnych mieczy. W drugim kręgu za pomocą lancy uderzymy ich z dystansu, a w trzecim zaatakujemy z pomocą pistoletów. Każdy z ciosów ma różne poziomy mocy. Gdy wypełnimy wskaźnik siły ataku do końca uruchamiamy cios specjalny.
Spiral Episode 1
Jest też całkiem spora ilość przeciwników, którzy różnią się zachowaniem. Starcia wcale nie są takie proste, a głupawe wciskanie przycisków często nie daje dobrych rezultatów. Aby zaatakować wroga musimy go tapnać i rozpocząć combo. W trakcie walki, trzeba jednak często robić uniki, stosować różne taktyki i mieć duży refleks. Trenować i nabijać lepsze rezultaty i punkty doświadczenia możemy w trybie areny, która jest dość wymagająca na wyższych poziomach trudności. Cały system walki, mimo kompletnie innej scenerii przypomina mi tą z Wiedźmina 2, co jak sądzę, jest dobrą rekomendacją.
Spiral Episode 1
Sam Tempus w trakcie walk i podczas rozwiązywania zadań zdobywa punkty doświadczenia, które może wydać na kilka statystyk poprawiających sprawność, odporność i zdolności w walce, co ma rzeczywiste przełożenie podczas starć.
Niestety pozostałe sekcje gry nie są już tak ekscytujące. Zwłaszcza etapy skradankowe były dla mnie dość nudne i trochę uciążliwe ze względu na troszkę wariującą kamerę. Z resztą praca kamery w całej grze nadawała by się do poprawy.
Spiral Episode 1
Główny wątek również rozwija się dość mozolnie, ale ostatecznie nie jest zły, choć czasem trąci kalką. Szkoda, że nie mamy zadań pobocznych, a miasto mimo pozorów otwartości jest tak naprawdę niezbyt rozbudowane. Chciało by się powiedzieć, że gra miała dużo większy potencjał, ale i tak wyszło nieźle.
Oprawa graficzna mocno wyróżnia się na tle innych produkcji. Universum gry jest przemyślane i widać artystyczne podejście do jego tworzenia. Również postaci mają unikalną kreację stylistyczną. Warstwie technicznej także niewiele można zarzucić.
Wszystkie dialogi między postaciami mają nagrane głosy, choć ich poziom aktorstwa jest różny. Całość oprawy audio zasługuje jednak na słowa uznania.
Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie zwiedzało się ten świat.
Spiral Episode 1
Jak sama nazwa wskazuje Spiral jest dopiero pierwszym epizodem przygód Tempusa, a zakończenie jest typowym cliffhangerem z napisem cdn. Pozostawia jednak chęć grania dalej i nadzieję, że niedoróbki pierwszej części zostaną naprawione.
Spiral Episode 1 jest oryginalną produkcją z nowatorskim systemem walki. Być może pewne aspekty gry wymagają poprawy, jak słaba praca kamery czy sekcje, w które można by tchnąć więcej życia, ale i tak za trud włożony w kreację autorskiego świata i zupełnie nową mechanikę potyczek zasługuje na brawa i support. Oby więcej takich gier w AppStore.
Spiral Episode 1

Spiral Episode 1

by Pixel Hero Games


Aplikacja uniwersalna
3.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)