Sky Gamblers: Air Supremacy – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Sky Gamblers: Air Supremacy jest jednym z lepszych arcadowych, powietrznych strzelanek w AppStore. Do tej pory jest z kim grać w dynamicznym, wciągającym trybie multiplayer. Jeśli Cold War jest dla ciebie wciąż za drogi, warto ściągnąć właśnie tą odsłonę serii.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4.5/5


User Rating
200 total ratings

 

Plusy


Dynamiczne, wciągające potyczki; Mocny multiplayer; Nienajgorsza kampania; Ładna grafika

Minusy


Przy małych prędkościach samolot praktycznie stoi w miejscu


0
Posted 7 sierpnia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Tak, wiem, że to nie najnowsza odsłona serii i zamiast Sky Gamblers: Air Supremacy, powinienem pisać o Cold War. Ale, że nigdy wcześniej nie miałem styczności z tym tytułem, a w historii zakupów miałem akurat tą część, postanowiłem dać jej szansę. I dobrze, że tak zrobiłem, bo jest to jedna z najfajniejszych gier lotniczych w jakie grałem. Głównie za sprawą bardzo wciągającego trybu multiplayer.

sky gamblers air supremacy

Zanim jednak przejdziemy do multi, przyjrzyjmy się co Sky Gamblers: Air Supremacy ma do zaoferowania dla pojedynczego gracza.

Na początku mamy dość długi i szczegółowy tutorial, który wprowadza nas w tajniki sterowania podniebną maszyną. Możemy sterować za pomocą wirtualnych analogów lub poprzez kombinację analoga z wychylaniem urządzenia w poziomie i w pionie. Wtedy wirtualną gałką obsługujemy prędkość i statecznik pionowy. Dodatkowo na ekranie mamy przyciski zmieniające kamerę, przycisk autopilota i najważniejsze – obsługę działka i dwóch rodzai rakiet. Kluczową rolę spełniają też flary, które są w stanie oszukać samonaprowadzające się pociski, przy odpowiednim manewrze. Oprócz tego za pomocą gestów możemy wykonać szybkie zwroty we wszystkich kierunkach. Wiąże się to jednak z odpaleniem animacji, która tą ewolucje ilustruje i tracimy cenne sekundy na z góry ustalony manewr, dlatego ja preferowałem manualne zwody przeciwników.

sky gamblers air supremacy

Niektóre misje trzeba było powtarzać. Atak na wrogą flotę do nich należał.

Gdy skończymy tutorial, przechodzimy do kampanii. Fabuła jest przedstawiona za pomocą statycznych sekwencji komiksowych. Historyjka jest mocno głupawa, chodzi o jakieś kryształy mocy będące nowym źródłem energii i tajemnicze piramidy wroga. Naszym zadaniem będzie eliminacja wszystkiego co się rusza: nieprzyjaznych samolotów, śmigłowców, czołgów i okrętów przeciwnika. Gra rzuca nas w różne miejsca świata. Lokacje są zróżnicowane i obejmują m.in. tereny miejskie, lodowce, pustynie i zielone wyspy. W kampanii nie można narzekać na nudę. Może nie ze względu na jakieś super zróżnicowane zadania (choć zdarzają się odstępstwa od reguły), a raczej z powodu jej krótkiej długości. Jest tutaj mały zgrzyt, bo żeby uzupełnić historię trzeba dokupić drugą kampanię za 2 i pół euro, co sobie już odpuściłem, bo zdaje się, że do głosu zaczęli dochodzić kosmici.

sky gamblers air supremacy

Kampania jest tylko wprawką do świetnego trybu multiplayer i sposobem na odblokowanie kilku podstawowych modeli samolotów. Jest też dobrą lekcją, żeby nauczyć się sterowania. Za każdy lot zdobywamy punkty doświadczenia, a po przejściu na wyższy poziom dostajemy nową maszynę. Żeby zajść daleko, trzeba będzie przeprowadzić jednak sporo lotów, punkty doświadczenia nabijają się wyjątkowo wolno.

sky gamblers air supremacy

Dobre złego początki

Tryb dla wielu graczy występuje w wielu odmianach. Na początku możemy wybrać czy gramy przez internet czy po LANie, czy wykorzystujemy Gamecenter do parowania graczy, itp. , itd. Samych rodzai rozgrywki jest całkiem sporo. Jest tu standardowo deatmatch, team deathmatch, capture the flag, ale również wspólna obrona bazy przed hordami wrogów oraz przed drużyną przeciwnika, a także lot swobodny. Konfiguracja mapy sprowadza się do wyboru czasu i ilości fragów, lokacji i pory dnia.

sky gamblers air supremacy

Wieczorny spacer w chmurach

Ja najczęściej grałem w team deathmatch. Rozgrywka jest bardzo satysfakcjonująca. Walki powietrzne są dynamiczne i naprawdę trzeba sprytu, żeby umiejętnie sobie poradzić z lepszymi graczami. Przez pojęcie lepsi gracze rozumiem tych z wyższym od nas poziomem doświadczenia, co przekłada się na lepsze, bardziej zwrotne, odporne na zniszczenia maszyny. Niestety zdarza się też tak, że trafimy na przeciwnika z daleko bardziej zaawansowanym samolotem niż my i wtedy cała drużyna musi na takiego delikwenta polować, żeby zadać mu wystarczająco dużo obrażeń.

sky gamblers air supremacy

Mam cię!

Grafika, mimo że nie jest to najnowsza produkcja, stoi na bardzo wysokim poziomie. Zwłaszcza modele samolotów wyglądają dobrze. Każdy z nich możemy przemalować wg uznania. Widok z kokpitu dostarczał mi najwięcej przyjemności, bo po przytrzymaniu palcem można się po nim dowolnie rozglądać. Również poszczególne lokacje wyglądają nieźle, choć tekstury nie są już tak ostre. Ogólnie może nie jest to jeszcze poziom ACE Combat, znany z konsol, ale niewiele brakuje, aby tak było. Intuicyjne, precyzyjne sterowanie za pomocą żyroskopu daje jednak bardziej pozytywne wrażenia niż gałki pada od PS3 czy xboxa.

sky gamblers air supremacy

Jest jednak rzecz, która nie pozwalała mi w pełni cieszyć się tym tytułem. Poziom arcade w tej produkcji jest bardzo wysoki. Zwłaszcza tyczy się to poczucia prędkości. Przy 300 km/h tuż nad ziemią samolot praktycznie stoi w miejscu. Lądowanie na pasie startowym budzi skojarzenia bardziej z Harrierem a nie, dajmy na to, z F14. Jest to ewidentne przegięcie. Podobnie rzecz się ma w powietrzu, gdzie niektóre akcje budzą kojarzenia z hamowaniem samolotu w Hot Shots. Można jednak na to wszystko przymknąć oko, bo całościowo gra jest świetna.

sky gamblers air supremacy

Sky Gamblers: Air Supremacy jest jednym z lepszych arcadowych, powietrznych strzelanek w AppStore. Do tej pory jest z kim grać w dynamicznym, wciągającym trybie multiplayer. Jeśli Cold War jest dla ciebie wciąż za drogi, warto ściągnąć właśnie tą odsłonę serii.

by


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)