Real Boxing – recenzja

 

 
W skrócie
 

Podsumowanie: Real Boxing to jedna z lepszych gier sportowych w AppStore, chociaż traktuje temat dość luźno. Walki wyglądają świetnie, rozgrywka wciąga i tylko szkoda, że wpływ na wynik mają głównie statystyki postaci, a nie nasze akcje na ringu. Z drugiej strony miodność samych potyczek nie pozwala na oderwanie się od ekranu. Warto kupić, zwłaszcza gdy gra jest w promocji.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
12 total ratings

 

Plusy


Świetnie wyglądające walki, wciągające potyczki, wysoka jakość produkcji, dobre udźwiękowienie

Minusy


Na walkę mają wpływ w głównej mierze statystyki, brak dobrego zbalansowania potyczek


0
Posted 30 grudnia 2012 by

 
Pełny artykuł
 
 


Real Boxing to gra polskiego studia Vivid Games. Nie jestem jakimś wielkim fanem tego sportu, a mimo to produkcja od rodzimego developera bardzo mnie wciągnęła. Nie da się jednak nie zauważyć kilku poważnych wad boksu w tym wydaniu.

Co my tu mamy?

Zaczynając grę wybieramy swoją postać z kilkudziesięciu predefiniowanych bokserów. Możemy następnie zmienić jego imię oraz dokonać pewnych zmian w wyglądzie. Nałożyć tatuaż, zmienić kolor rękawic, fryzurę czy dodać brodę. Real Boxing oferuję nam kilka trybów rozgrywki: szybki mecz, karierę i multiplayer. Oczywiście najbardziej rozbudowaną częścią jest kariera.

Podzielona jest ona na trzy mistrzostwa, gdzie rozmieszczeni są przeciwnicy o innym poziomie statystyk. To właśnie na statystyki będziemy zwracać szczególną uwagę, ponieważ tak naprawdę od siły, wytrzymałości i szybkości zależy nasza wygrana lub przegrana.

Wspomniane umiejętności możemy ulepszać biorąc udział w treningach, które są przedstawione w formie mini-gier. Drugim sposobem jest ulepszenie ich za wirtualne lub prawdziwe monety.

Eye of the tiger, its the cream of the fight…

Podczas walki będziemy używać zarówno gestów, jak i wirtualnych przycisków. Gesty odpowiadają za uderzenie proste, sierp i podbródkowy. Ważne jest, z której strony ekranu ślizgamy lub uderzamy palcem, bo ma to odzwierciedlenie w kierunku ciosu naszej postaci. Przyciski odpowiadają za blok i unik, a gdy nasze zdrowie jest naprawdę niskie, pojawia się przycisk klinczu.

W Real Boxing nie mowy o nieprzemyślanym uderzaniu jednego przycisku z myślą, że w ten sposób da się wygrać. Ważny jest tu spokój i opanowanie oraz zimna kalkulacja. Trzeba zwracać uwagę na pasek siły, który już po 3-4 wyprowadzonych przez nas ciosach spada do zera i nasze uderzenia nie mają już odpowiedniego powera, żeby zaskoczyć przeciwnika. Gra zmusza nas do oszczędzania sił i wyprowadzania ciosów w dogodnym momencie. Aby napełnić pasek siły możemy spróbować zrobić unik. Jeśli wykonamy go w odpowiednim momencie, czas na chwilę zwalnia i możemy wyprowadzić kontratak. Podczas walki będziemy więc stosować kombinację  wszystkich wspomnianych akcji, żeby mieć szansę na wygraną.

Jeśli jednak nasze zdrowie spadnie prawie do zera możemy próbować się otrząsnąć i nabrać sił poprzez doprowadzenie do klinczu. Po wygraniu mini-gry, która polega na uderzania na przemian palcami w ekran (przypominają się czasy Commodore i Decathlon) odzyskujemy sporą część energii. Jeśli nam się nie uda lądujemy na deskach. Uruchamia się wtedy podobna mini-gra, która pozwala nam wstać. Za każdym razem będzie nam coraz trudniej powstać i walczyć dalej.

Real Boxing jest bardzo miodną produkcją i walki potrafią być ciekawe i emocjonujące. Niestety nie wszystko jest tu idealne.

Arcade  Boxing

Uprzedzam, że produkcja nie sili się na bycie odzwierciedleniem tego, co rzeczywiście dzieje się w  tym sporcie. Nie mamy tu ani prawdziwych nazwisk, ani federacji.

Może i nie znam się za bardzo na boksie, ale zdaje się, że rzadko przeciwnicy lądują po 10 razy na deskach w pierwszej rundzie (i walczą dalej). Nie jest też nagminne, że niemal wszystkie walki kończą się w pierwszej rundzie przez KO. W Real Boxing tak właśnie jest, więc z prawdziwą dyscypliną sportu mają raczej niewiele wspólnego. Wynika to z jednego powodu. Nasze starcia zależą w bardzo wielkim stopniu od statystyk postaci, a działania podejmowane na ringu odgrywają drugorzędną rolę. Smutne to, ale prawdziwe.

Gra jest diabelnie wręcz niezbalansowana. Walki są albo śmiesznie łatwe, albo ultra trudne. Silniejszy przeciwnik zadaje nam nieproporcjonalnie wysokie obrażenia, podczas gdy nasze idealne ciosy zabierają mu niewiele energii. Natomiast w starciach ze słabszymi przeciwnikami, nie musimy nawet blokować ciosów, bo i tak wygramy po kilku sekundach grania.

Jest na to jednak sposób. Jeśli nie chcemy psuć sobie statystyk przez przegrane walki, musimy przynajmniej dwukrotnie powtórzyć dane mistrzostwa w trybie kariery, zanim przejdziemy do wyższej ligi. Dzięki temu zgromadzimy odpowiednio dużo pieniędzy na poprawę statystyk. Chyba, że chcemy za to zapłacić kartą kredytową. Gra jest dość mocno ukierunkowana na mikropłatności, ale na szczęście nie rujnuje to samej zabawy.

Komputer oszukuje – tak zwykło się mówić w dawnych czasach, gdy nie radziliśmy sobie z grą. Niestety przeciwnicy potrafią tu w niebywały wręcz sposób kontratakować nasze kontrataki, co stawia pod znakiem zapytania sensowność zadawania ciosów, po udanym uniku. Lepiej od razu zasłonić twarz rękawicami i przygotować się na uderzenie.

Walki są naprawdę ciekawe, ale tylko, gdy przeciwnik ma zbliżone do nas statystyki (odchył 1-2%). Wtedy trzeba ważyć ciosy, walki trwają kilka rund i raz my, a raz przeciwnik ląduje na macie. Zdarzają się wtedy hollywoodzkie zwroty akcji, a my czujemy się jak Włoski Ogier. Wtedy gra odsłania swój prawdziwy potencjał.

Łączymy się w pary

Tryb multiplayer jest troszkę niedopracowany, chociaż dostarcza dużo emocji. Podstawowym problemem jest tu jednak to, że gra często reaguje z opóźnieniem na nasze komendy. Psuje to niestety naszą taktykę i krótko mówiąc obrywamy po mor…twarzy. Dodatkowo, nigdy nie wiadomo na kogo trafimy. Jakie są statystyki osoby po drugiej stronie. Wynik potyczki staje się przez to dość przypadkowy.

Kinect?

Gra oferuję również możliwość walki za pomocą ruchów. Musimy ustawić iPada, tak aby widać było naszą sylwetkę od pasa w górę. Warto zapoznać się z tutorialem, jak dokładnie ta forma sterowania powinna działać. W praktyce bywa różnie. Raczej tą funkcjonalność trzeba traktować jako ciekawostkę, ale myślę, że developerzy z Vivid Games przecierają szlaki dla wszelkiej maści przyszłych produkcji dla dzieci.

Nierealny silnik

Widać, że twórcy gry znają Unreal Engine i potrafią go użyć. Gra wygląda świetnie. Jest to prawie konsolowa jakość. W każdym razie, na kilkucalowym ekranie, Real Boxing  robi piorunujące wrażenie. Animacje postaci są płynne i choć troszkę zaczynają się po pewnym czasie powtarzać, to nie zwraca się na to szczególnej uwagi. Podczas walki postacie zaczynają lekko krwawić, ciężko dyszą, a ciosy posyłające przeciwnika na ziemię można oglądać i oglądać. Same areny są również zrobione na wysokim poziomie, widać błyski fleszy, publiczność i ładnie wyrenderowane hale. Dźwięki również są dobrze dobrane, a szczególnie przypadł mi do gustu głos trenera, który przypomina zgryźliwego dziadka z filmu Rocky.

Ojciec, prać?

Real Boxing to jedna z lepszych gier sportowych w AppStore, chociaż traktuje temat dość luźno. Walki wyglądają świetnie, rozgrywka wciąga i tylko szkoda, że wpływ na wynik mają głównie statystyki postaci, a nie nasze akcje na ringu. Z drugiej strony miodność samych potyczek nie pozwala na oderwanie się od ekranu. Warto kupić, zwłaszcza gdy gra jest w promocji.

Real Boxing

Real Boxing

by Vivid Games S.A.


Aplikacja uniwersalna
za darmo


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)