PITFALL! – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: PITFALL! w moim odczuciu, jest jedną z lepszych i bardziej urozmaiconych endless runnerów w AppStore. Mimo, że czerpie całymi garściami z podobnych tytułów, udało mu się wykształcić własny styl. Dzięki systemowi checkpointów, nie musimy powtarzać każdorazowo naszego biegu od zera. Poziom trudności jest dobrze zbalansowany. Animacje są płynne, a sama gra ma nietypową oprawę graficzną. Osobiście stawiam ją wyżej niż Temple Run 2.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
17 total ratings

 

Plusy


Jak na endless runner dosyć urozmaicona; ciekawa oprawa graficzna; dobry balans trudności

Minusy


To wciąż tylko endless runner


0
Posted 24 stycznia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Zacznijmy od tego, że nie przepadam za endless runnerami. Są dla mnie takimi pół-grami, z mocno powtarzalnym schematem rozgrywki. Pójściem na łatwiznę dla developera, który chce nas naciągnąć na kasę. Ale…

Niedawno zagrzmiała wiadomość, że najnowszy Temple Run 2 został ściągnięty 20mln razy w ciągu 4 dni. Nie można więc udawać, że takich gier po prostu nie ma. A najgorsze jest to, że to nawet wciąga! Zanim jednak przyjrzymy się najnowszej odsłonie Temple Run, przypomnijmy sobie inną grę.

PITFALL! to klasyczny przedstawiciel gatunku „biegnij w nieskończoność”. Podobno jest wskrzeszeniem marki, znanej jeszcze z leciwego Atari 2600, ale nigdy nie miałem okazji grać w oryginał. Nie mam więc żadnych sentymentów i nie będę wylewał łez, że została przerobiona właśnie na ten rodzaj gry.

O fabule w takich produkcjach można zapomnieć, dlatego płynnie przechodzę do gameplayu.

A ten jest niezbyt skomplikowany (jak można się spodziewać). Postacią przypominającą Indianę Jonesa przyjdzie nam biec po wulkanicznej wyspie i omijać przeszkody. Co ciekawe to chyba najbardziej urozmaicona gra tego typu, jaką miałem okazję poznać. Standardowo przesuwając palec do góry podskakujemy, a w dół robimy wślizg pod przeszkodą. Wychylając iSprzęt kierujemy bohaterem w lewo lub w prawo ścieżki, a palcem wybieramy kierunek w miejscu rozwidlenia drogi. Uderzając palcem w ekran uderzamy lassem w różnego rodzaju nieprzyjazne zwierzaki: węże, skorpiony czy krokodyle.

Samo bieganie po dżungli byłoby dość nudne, dlatego twórcy przewidzieli i inne sekwencje. Czasami wsiądziemy na motocykl i w ten sposób, na nieco szerszej przestrzeni będziemy omijać przeszkadzajki. Innym razem wskoczymy do wózka w kopalni, aby w ten sposób unikać zderzenia z przeszkodami. Co jakiś czas zdobędziemy specjalny token, który przywołuje panterę(?), na grzebiecie której przez chwilę jesteśmy niezniszczalni. Sama sceneria również co jakiś czas się zmienia. Zaczynamy od dżungli, ale biegamy również po jaskiniach, wioskach, czy wspomnianych kopalniach. Nasza ścieżka jest więc dość zróżnicowana, jak na ten typ gry. Dodatkowo trzeba wyróżnić ciekawie pracującą kamerę, która czasami pokazuje postać z boku, czasami zza pleców, co powoduje, że mamy dodatkowy element losowy, który niweluje znużenie.

Nasza liniowa przygoda podzielona jest checkpointy. Jeśli mamy wystarczającą ilość diamentów, możemy wykupić sobie prawo do zaczynania gry od danego checkpointu, co jest niezwykle pomocne. Tyle, że na późniejszych etapach, trudno o uzbieranie wystarczającej ich ilość, bez wydawania prawdziwych pieniędzy. No, ale taka specyfika tego rodzaju produkcji.

Autorzy przygotowali dla nas więcej form wydawania prawdziwych pieniędzy. Oczywiście można również próbować zrobić to bez mikropłatności, ale będzie to czasochłonne. Najciekawsze wydają się być kostiumy dla głównego bohatera, który zmienia nas w ninję czy komandosa.

Wygląd gry jest dość dyskusyjny. Zastosowany cell-shading jedni oceniają jako, po prostu, brzydki. Niektórych razi też lekka pikseloza. Mnie ten styl przypadł jednak do gustu i wydaje mi się, że nadaje całości odpowiedni, komiksowy klimat. Animacje natomiast są całkiem płynne i moim zdaniem znacznie lepsze niż te w Temple Run 2.

PITFALL! w moim odczuciu, jest jedną z lepszych i bardziej urozmaiconych endless runnerów w AppStore. Mimo, że czerpie całymi garściami z podobnych tytułów, udało mu się wykształcić własny styl. Dzięki systemowi checkpointów, nie musimy powtarzać każdorazowo naszego biegu od zera. Poziom trudności jest dobrze zbalansowany. Animacje są płynne, a sama gra ma nietypową oprawę graficzną. Osobiście stawiam ją wyżej niż Temple Run 2.

PITFALL!™

PITFALL!™

by Activision Publishing, Inc.


Aplikacja uniwersalna
za darmo

PITFALL!
Price: Free*


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)