Limbo – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Limbo jest mroczne, straszne, bywa trudne, ale nie frustrujące. To bajka na dobranoc dla dorosłych, gdzie wielokrotnie przeżywamy śmierć naszej postaci. Każe nam używać szarych komórek na równi z refleksem. Pozostawia bardzo szerokie pole do interpretacji przedstawionych wydarzeń. Jest produkcją jedyną w swoim rodzaju.
 
Ocena
 
 
 
 
 
5/5


User Rating
182 total ratings

 

Plusy


Świetny mroczny klimat; Wciąga; Udane sterowanie; Wymaga zręczności i główkowania

Minusy


Nie mam uwag


0
Posted 14 stycznia 2014 by

 
Pełny artykuł
 
 


Wiem, wiem. W Limbo już wszyscy grali. Została garstka niedobitków, którzy nie znają tego tytułu ani z PC, ani z konsol i właśnie do nich kieruję te słowa. Do posiadaczy dotykowych ekranów, na których mają teraz okazję zagrać w jedną z najbardziej intrygujących platformówek.

Kierujemy postacią chłopca, który nie wiadomo czemu budzi się w środku lasu. Pierwsze co rzuca się w oczy to nietypowa jak na ten gatunek oprawa graficzna. Jest mroczna, jest straszna, budzi nieprzyjemny dreszcz. Wszystko wygląda tu jak w teatrze cieni, włącznie z sylwetką naszego bohatera. Las to jak się potem okazuje w miarę spokojna przystań, bo już za chwilę przyjdzie nam zbadać lokacje pełne tarczowych pił, elektryczności, pasożytów i dzieci zabójców. To zdecydowanie gra dla starszej publiczności.

limbo

Gra w Limbo przypomina trochę Dark Souls. Nie wiemy czego się za chwilę spodziewać i co nas zabije. A giniemy tu bardzo często, właściwie na każdym kroku. Albo utnie nam nogi w zastawionej pułapce, albo przygniecie nas wielki głaz, zmiażdży prasa, nadziejemy się na kolce, spadniemy w przepaść lub staniemy się przekąską dla ogromnego pająka. Śmierć jest tu jak kromka chleba, na tyle powszechna, że trzeba się z nią oswoić i wymyślić sposób, aby następnym razem jej uniknąć.

Limbo podzielone jest na kilkadziesiąt plansz, które tworzą spójną całość, więc czujemy się jak podczas bardzo długiej i wymagającej wycieczki. Na szczęście checkpointy są umieszczone na każdym kroku i możliwość odtwarzania danej sekwencji jest niemal natychmiastowa. Sterowanie, mimo że niektórzy na nie narzekają, dla mnie jest bardzo intuicyjne. Właściwie wszystkie ruchy postacią możemy wykonać jednym palcem, choć wymaga to nieco wprawy.

limbo

Poszczególne plansze zawsze stawiają nas przed nowymi mechanizmami, gdzie dużą rolę odgrywa fizyka. Wszystkie obiekty mają tu na siebie wpływ, a naszym zadaniem jest połączyć logiczne myślenie, refleks i timing tak, aby umożliwić chłopcu przejście dalej. Nie nudziłem się z tą grą ani minuty. Warto jednak czasem odejść od niej na chwilę zwłaszcza, gdy zadanie polega na czymś, co nie do końca jesteśmy w stanie precyzyjnie kontrolować, jak np. przyciąganie magnetyczne.

Limbo niesie ze sobą również wiele sekretów. Wystarczy spojrzeć na listę osiągnięć, żeby zobaczyć, co nam umknęło podczas pierwszej przygody.

limbo

Gra, jak wspomniałem, wygląda absolutnie wspaniale. Przede wszystkim należy jednak wyróżnić świetną, ultra-płynną animację głównego bohatera i przywiązanie do szczegółów, jak choćby poruszająca się trawa i inne drobne smaczki w warstwie graficznej. Muzyka już dawno gości na mojej playliście, jest naprawdę klimatyczna.

Jedyny mój zarzut tyczy się motywu pająka. Z moją wrodzoną arachnofobią najtrudniejsze momenty przeżywałem mniej więcej w ⅓ gry, gdy pojawiła się ta szkarada. Szkoda, że nie wykorzystano tego motywu pod koniec, np. tworząc epicką końcówkę, której praktycznie nie ma. A być może nawet nie powinno być. Jest co najmniej tuzin interpretacji wyjaśniających początek i koniec gry. Pamiętajcie, aby oglądać zakończenie włącznie z creditsami.

limbo

Limbo jest mroczne, straszne, bywa trudne, ale nie frustrujące. To bajka na dobranoc dla dorosłych, gdzie wielokrotnie przeżywamy śmierć naszej postaci. Każe nam używać szarych komórek na równi z refleksem. Pozostawia bardzo szerokie pole do interpretacji przedstawionych wydarzeń. Jest produkcją jedyną w swoim rodzaju.

LIMBO

LIMBO

by Playdead


Aplikacja uniwersalna
4.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)