Infinity Blade 2 – recenzja

 

 
W skrócie
 

Podsumowanie: Infinity Blade 2 świetnie nadaje się zarówno na 5 minutową sesję, jak i na cały wieczór grania. Rozgrywka jest powtarzalna, ale akurat w tym przypadku nie nuży i ma swoje uzasadnienie w fabule. Odkrycie wszystkich jej sekretów będzie dla każdego wyzwaniem. Dodatkowo jest jedną z najładniejszych produkcji w AppStore. Jeśli lubicie ciągłe doskonalenie postaci i jesteście w stanie przymknąć oko na powtarzalność akcji, będzie to jedna z lepszych gier na waszym iSprzęcie.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4.5/5


User Rating
9 total ratings

 

Plusy


Grafika; walki; ciekawy świat; świetne modele postaci; bardzo dużo sprzętu do odkrycia

Minusy


Powtarzalna rozgrywka; brak swobodnego poruszania się


0
Posted 11 listopada 2012 by

 
Pełny artykuł
 
 


Jeszcze do niedawna byłem posiadaczem jedynie urządzenia z Androidem na pokładzie i zawsze z zazdrością patrzyłem na produkcje lądujące tylko na AppStorze. Dlatego, gdy w końcu udało mi się kupić iPada, jedną z pierwszych gier jakie zainstalowałem był Infinity Blade 2.

Fabuła

Fabuła Infinity Blade 2 jest ściśle powiązana z pierwszą częścią gry (w którą niestety nie grałem), dlatego początkowo gracz nie do końca wie gdzie się znajduje i w jakim celu. Dopiero z czasem docierają do nas strzępki informacji, z których możemy lub nie pozbierać kawałki historii w jedną całość. Jeśli ktoś chce pogłębić swoją wiedzę na temat świata gry, może kupić na AppStorze e-booka, wyjaśniającego to co zdarzyło się między pierwszą, a drugą częścią gry. Może również poczytać bardzo ciekawą wiki poświęconą tej produkcji.

Na papierze scenariusz nie jest zbyt porywający i jest tylko pretekstem do odwiedzania ciągle tych samych lokacji. Jednak gdy ma się styczność z samą grą, powstaje wrażenie, że historia ma drugie dno i tylko od nas zależy jak bardzo będziemy chcieli poznać wszystkie tajemnice świata Infinity Blade.

Gameplay

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to nie ma tu zbyt dużego pola do interpretacji. W grze nie możemy swobodnie sterować postacią. Przechodzimy z lokacji do lokacji, klikając na odpowiedni punkt na ekranie. Oglądamy wtedy cutscenkę, podczas której możemy zdobyć  dodatkowe złoto  lub przedmioty, również w nie klikając.

W każdej lokacji mamy do pokonania przeciwnika. Są oni bardzo różnorodni, ale można ich podzielić na kilka kategorii. Niektórzy są szybcy i władają dwoma ostrzami. Niektórzy wolniejsi, ale dzierżący potężny, ciężki oręż. Naszą postać również można dostosować pod pasujący nam profil. Ja postawiłem na standardowego rycerza z tarczą i mieczem.

Walka to tak naprawdę mini-gra, łącząca ze sobą mechanikę quick time eventów ze smarowaniem palcem w odpowiednim kierunku po ekranie. Sprowadza się to do kilku zachowań. Jeśli przeciwnik robi zamach mieczem, możemy odbić jego uderzenie ślizgając palec w przeciwnym kierunku. Możemy też unikać ataków poprzez uskoki w lewo lub prawo, wciskając odpowiednie przyciski albo wykonać blok tarczą. Dodatkowo istnieje możliwość użycia czarów, z których jedne są ofensywne, inne leczą,  a jeszcze inne podciągają statystyki.

Bo właśnie statystyki i wszelkiego rodzaju parametry są drugim po walce kluczowym aspektem gry. Po pokonaniu przeciwników dostajemy pieniądze, za które możemy kupić miecze, tarcze, zbroje, hełmy, itd. Wybór sprzętu jest ogromny, jednak ceny najdroższych z nich są kosmiczne. Poziom przeciwników rośnie razem z nami i trzeba odpowiednio dysponować gotówką, aby nadążyć za ich ewolucją.

Pierwsze dotarcie na wieżę i pokonanie jej rezydenta zajmuje około 20 minut. Nie będzie jednak wielkim spojlerem, gdy powiem, że wędrówkę na wieżę będziemy powtarzać jeszcze wiele, wiele razy. Z czasem na naszej drodze pojawią się wcześniej niedostępne miejsca, nowi przeciwnicy i nowe przedmioty do zdobycia. Czekają na nas również sekrety do odkrycia. Wszystko w tej grze jest niedopowiedziane i ma aurę tajemnicy. Rodzi to skojarzenia z Dark Souls, ale to zupełnie inna bajka.

Grafika

Infinity Blade 2 wygląda fenomenalnie zarówno pod względem technicznym jak i artystycznym. Silnik Unreal 3 na ekranie tabletu potrafi wyświetlić w tym przypadku naprawdę klimatyczne miejsca. Zarówno lokacje znajdujące się na otwartej przestrzeni, jak i te we wnętrzach wieży są bardzo szczegółowe i robią świetne wrażenie. Jednak na szczególne brawa zasługują modele postaci. Są one różnorodne, bogate w detale i płynnie zaanimowane. I chociaż rodzaje przeciwników w końcu się powtarzają, podobnie jak animacje, to i tak nie ma miejsca na nudę. Gra potrafi łączyć stylistykę średniowiecznego zamku, japońskich ogrodów i robotów wyjętych z komiksów sci-fi w taki sposób, że to się po prostu klei.

Dźwięk

Równie dobry jest dźwięk. Ostre jak brzytwa odgłosy mieczy, szczęk zbroi, pojękiwania wrogów prezentują najwyższy poziom. Cutsceny, w których postacie wypowiadają swoje krótkie kwestie, są również porządnie zrealizowane i dopełniają klimat gry. O muzyce nie wspomnę, ponieważ nie wychodzi ona tutaj na główny plan. Akurat ona spełnia tu drugoplanową rolę, chociaż jej ostre brzmienia są dobrym tłem dla szybkiej akcji.

Podsumowanie

Infinity Blade 2 świetnie nadaje się zarówno na 5 minutową sesję, jak i na cały wieczór grania. Ja spędziłem już przy niej prawie 20 godzin. Rozgrywka jest powtarzalna, ale akurat w tym przypadku nie nuży i ma swoje uzasadnienie w fabule. Sama gra poszerzana jest o nową zawartość przez developerów, a odkrycie wszystkich jej sekretów będzie dla każdego wyzwaniem. Dodatkowo jest jedną z najładniejszych produkcji w AppStore. Jeśli lubicie ciągłe doskonalenie postaci i jesteście w stanie przymknąć oko na powtarzalność akcji, będzie to jedna z lepszych gier na waszym iSprzęcie.

Infinity Blade II

Infinity Blade II

by Epic Games


Aplikacja uniwersalna
6.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)