Gangstar Vegas – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Gangstar Vegas rodzi we mnie mieszane uczucia. Jeśli szukacie fajnego scenariusza, dobrego aktorstwa i polotu w misjach, tutaj tego nie znajdziecie. Sterowanie jest dosyć kiepskie, ale to samo można powiedzieć o Vice City. Trzeba to jakoś przełknąć, że bez natywnego wsparcia kontrolerów nie będzie dobre. Można jednak przy tej produkcji znaleźć sporo brzydkiej satysfakcji. Idealnie sprawdza się w roli odmóżdżacza, a otwarty świat, wiele misji i tony statystyk, broni i pojazdów zapraszają do zabawy. Ja bawiłem się całkiem nieźle.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
26 total ratings

 

Plusy


Spora mapa; jest co robić; Duży wybór broni i pojazdów

Minusy


Sterowanie; Scenariusz i postacie nie dorównują grom Rockstara


0
Posted 17 czerwca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Gangstar Vegas w końcu pojawił się w AppStore. Jaki jest? Dobry, zły, brzydki? Na pewno jest bardziej dopracowany, większy i ładniejszy niż Rio, czyli poprzednia odsłona serii. Jednak, gdy porównać go choćby z Vice City, to scenariuszowo wypada blado. Wprowadza jednak do mobilnego, otwartego świata wiele nowości.

Gangstar Vegas

Mistrzowski pokaz brzuchomówców

Fabuła na pewno nie jest tutaj mocną stroną. Sterujemy losami Jasona, zawodnika MMA, który miał podłożyć się w walce, ale coś poszło nie tak i podpadł lokalnemu mafioso – Frankowi. Trafia pod skrzydła Very, byłej żony Franka i bierze udział w wojnie gangów. Mimo rozbudowanych dialogów, mimo sporej ilości postaci, które poznajemy nie ma tu sznytu, zadziora i humoru znanego z serii GTA. Rozmowy między postaciami raczej nie wciągają i właściwie nie ma tu kogo polubić. Każdy jest na swój sposób antypatyczny i tak naprawdę nie czujemy się związani z nikim, nawet z głównym bohaterem. Dodajcie do tego raczej średnie (ale nie beznadziejne) aktorstwo i Gameloftowe usiłowanie napisania dobrego scenariusza spełza na niczym.

Gangstar Vegas

Jedziemy na podbój Vegas i kanciastych stripteaserek

Przez pierwszą połowę gry będziemy wykonywać typowe zadania, głównie opierające się o zabicie określonej liczby osób. Później robi się ciekawiej, akcja nabiera tempa, a misje zaczynają być bardziej zróżnicowane. Nie przekraczają jednak one poziomu zwyczajnej przeciętności, ale dają pretekst do grania dalej. Przejście wątku fabularnego zajmie wam około 8 godzin, ale jeśli będziecie chcieli zrobić wszystko co można, to musicie liczyć dwa razy tyle.

Gangstar Vegas

Nie wiem czy bardziej walczyłem z czasem czy ze sterowaniem

Oprócz misji pchających opowieść do przodu, mamy też dużą ilość wyścigów podzielonych na trzy kategorie oraz kilka rodzai zadań polegających na strzelaniu, biciu lub przeżyciu. Zadania poboczne wcale nie są takie łatwe do zaliczenia. Gdy chcemy uzyskać 3 gwiazdki sporo się natrudzimy. Ciekawe jest to, że możemy porównać się w tych misjach w globalnym rankingu lub ze znajomymi.

Gangstar Vegas

Trzecie miejsce w globalnej liście wyników? Nie jest źle :)

Pomijając fabułę, gra broni się oferowaną zawartością. Jason ma więcej statystyk, niż postać w Skyrimie. Możemy ulepszać kilkadziesiąt umiejętności pogrupowanych w te odpowiadające strzelaniu, sterowaniu pojazdami, właściwościami zdrowotnymi, itp. Co prawda nie widziałem szczególnej różnicy przed i po dopakowaniu danej cechy, ale wierzę, że jakaś była. Oprócz tego każda broń, samochód, samolot, motor czy łódź również umożliwia rozbudowę. Niestety nie będzie to widoczne wizualnie, ale tu akurat czuć różnicę, gdy zrobimy upgrade danego przedmiotu. Jest to jednak dość dziwny system.

Gangstar Vegas

Pokaz przestępczej mody w Vegas

Przykładowo, jeśli chcemy ulepszyć karabin maszynowy, na wyższy poziom, musimy kupić 10 sztuk podstawowej wersji (co trochę kosztuje) lub zebrać odpowiednio dużo części podczas wędrówki po mieście i liczyć na to, że akurat lepsza wersja znajduje się w Pawn Shopie. Z racji takiego zagmatwania, prawie z tej opcji nie korzystałem. Dla fanów słupków i wykresów Vegas będzie jak znalazł. Oprócz tego mamy całkiem spore możliwości dostosowania wyglądu bohatera. Mamy do dyspozcji m.in. stylówę a’la włoski mafiozo czy też niepokorny Harleyowiec. Wybór należy do was. Czy wspominałem, że każdy przedmiot w grze można pokolorować na kilka sposobów?

Gangstar Vegas

Miotacz ognia daje radę!

Gra, silny nacisk stawia na gry hazardowe, bo możemy dostać się do nich bezpośrednio przez podręczne menu lub podjechać do kasyna. Możemy zagrać w jednorękiego bandytę, blackjacka i video pokera. Dzięki temu możemy uzyskać klucze. Możemy je również dostać przez kilka innych czynności, a służą do otwierania bonusowych skrzynek z losowym wyposażeniem.

Gangstar Vegas

Strzelamy zza osłon, ale sprawdza się też taktyka „na Rambo”

Gangstar Vegas nie narzuca się z mikropłatnościami i tak naprawdę nie wiem po co one w ogóle występują, skoro pieniądze w grze całkiem łatwo zdobyć. Pierwszy sposób to kupowanie nieruchomości, które generują przychód z czasem. Drugi to po prostu wzięcie udziału w pierwszym lepszym wyścigu i zgarnięcie sporej sumki. Wystarczy powtórzyć kilka razy i jesteś milionerem.

Gangstar Vegas

Spadochron i kapelusz – idealne połączenie

Vegas raczej nie pozwala się nudzić. Mapa upchana jest różnymi wyzwaniami, a po drodze losowo możemy spotkać panów z ikonką walizki, co oznacza, że po ich zlikwidowaniu otrzymamy jakiś ciekawy dodatek. Wszystko było by fajnie, gdyby nie sterowanie.

Gameloft chwalił się silnikiem Havok, który napędza fizykę w grze, ale nie wiem czy to wiele wnosi do rozgrywki. Nie chodzi o to czy Vice City miał lepsze czy gorsze sterowanie. Po prostu ekran dotykowy często nie radzi sobie z tym, co dzieje się na ekranie.

Gangstar Vegas

Eliminujemy snajperów ich własną bronią

Poruszanie Jasonem, jest raczej sztywne. Możemy przyklejać się do osłon, ale wymiana ognia w tym trybie jest ekstremalnie nudna, dlatego lepiej niczym Rambo wmieszać się w kilku wrogów i zrobić szybką akcję. System automatycznego celowania działa w kratkę. Czasami strzelamy w samochód, zamiast w stojącego obok zbira. Kamera zwykle nie nadąża za ruchami bohatera i nagminnie nie widzimy do kogo strzelamy. Oceniam je jednak na ciut lepsze niż to w GTA, bo tam dostawałem szewskiej pasji, podczas wymiany ognia. Walka wręcz jest niestety nieco gorsza. Raczej koślawe animacje i kompletny brak powera w ciosach, nie są powodem do ekscytacji. Kiedy mamy walczyć z większą ilością przeciwników w zamkniętej klatce robi się już poważny problem.

Gangstar Vegas

Latanie w grze to frajda, choć tu też sterowanie trochę daję się we znaki

Trochę lepiej wypada sterowanie pojazdami. Niestety mimo, kilku ustawień sterowania nie znalazłem żadnej konfiguracji, która w łatwy sposób pozwoliła by mi w pełni zapanować nad autem. Szczególnie w wyścigach jest to problem, gdzie liczy się czas, a często wąskie trasy nie ułatwiają sprawy. Dodatkowo wspomniany Havok, jest aż nadto dokładny i rejestruje każde otarcie samochodu, nawet te podwozia o asfalt przy lekkim wzniesieniu. Lepiej sterowało mi się motocyklem, dużo lepiej śmigłowcem i samolotem. Za to pływanie łodzią to jakaś totalna porażka. Pojazdy wodne zachowują się kompletnie nienaturalnie.

Gangstar Vegas

Sterowanie łodziami to katastrofa

Gangstar Vegas wygląda całkiem ładnie. Widać, że postacie mają ciut więcej polygonów niż te z Vice City. Dziwi natomiast fakt, że większość cutscenek na silniku nie posiada animacji ust bohaterów, przez co oglądamy głupio wyglądające teatry pantomimy. Jest to o tyle niesamowite, że kilka przerywników posiada taką synchronizację. Czyżby Gameloftowe lenistwo?

Gangstar Vegas

Bary jak w San Andreas, tylko że nic nie można zamówić

Trochę zawodzi bardzo mały dystans rysowania i strasznie krótkie filtrowanie tekstur. Gnając samochodem widać bardzo brzydko pojawiające się budynki, tekstury i pojazdy (w które można wpaść znienacka). Oprawa audio jest ok, pomijając średnie aktorstwo. Pozytywne wrażenie robi radio, bo mimo braku znanych hiciorów, posiada fajny system wiadomości, które omawiają nasze ostatnie, przestępcze dokonania.

Gangstar Vegas

Kwintesencja Vegas

Gangstar Vegas rodzi we mnie mieszane uczucia. Jeśli szukacie fajnego scenariusza, dobrego aktorstwa i polotu w misjach, tutaj tego nie znajdziecie. Sterowanie jest dosyć kiepskie, ale to samo można powiedzieć o Vice City. Trzeba to jakoś przełknąć, że bez natywnego wsparcia kontrolerów nie będzie dobre. Można jednak przy tej produkcji znaleźć sporo brzydkiej satysfakcji. Idealnie sprawdza się w roli odmóżdżacza, a otwarty świat, wiele misji i tony statystyk, broni i pojazdów zapraszają do zabawy. Ja bawiłem się całkiem nieźle.

Gangstar Vegas

Gangstar Vegas

by Gameloft


Aplikacja uniwersalna
za darmo

 


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)