Frontline Commando: D-Day – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Frontline Commando: D-Day mógłby być odpowiednikiem klasycznych Call of Duty na ekrany dotykowe. Zamiast tego jest liniową, powtarzalną do bólu zabawką, gdzie w wyznaczonych do tego miejscach będziemy strzelać do Niemców. O ile będzie nas na to stać, bo nachalne mikropłatności dodatkowo psują zabawę, a poziom trudności szybko wzrasta i podstawowy arsenał nie wystarcza. Szkoda. Mimo wszystko gra potrafi przyciągnąć na kilka godzin uwagę. Pierwszy scenariusz nie nudzi tak jak następne, a bardzo wysoki poziom grafiki sprawia, że warto zainstalować chociaż na chwilę ten tytuł u siebie.
 
Ocena
 
 
 
 
 
2.5/5


User Rating
117 total ratings

 

Plusy


Świetna grafika; Na początku przykuwa mocno uwagę gracza

Minusy


Szybko staje się powtarzalna; Ceny nowych broni to żart; Nachalne mikropłatności; Trudno odblokować późniejsze etapy bez płacenia prawdziwymi pieniędzmi


0
Posted 20 kwietnia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Frontline Commando: D-Day robi świetne pierwsze wrażenie, aby z każdą chwilą tracić w oczach gracza. Pierwszy zawód to gameplay, który okazuje się być liniowy do bólu i szybko staje się powtarzalny. Drugi ma związek (który to już raz) z modelem free-to-play i nachalnymi mikropłatnościami. Szkoda, bo ta produkcja mogłaby być klasycznym odpowiednikiem Call of Duty. Nie zmienia to jednak faktu, że potrafi przykuć uwagę na kilka ładnych godzin.

frontline commando d-day

Fabuła

Nie można powiedzieć, że gra opowiada jakąś historię. Raczej bazuje na tle historycznym, który jest pretekstem do osadzenia akcji w czasie Lądowania w Normandii. Nie ma tu żadnej linii fabularnej. Wszystkiego co możemy się dowiedzieć, to statystyczne ciekawostki z tej operacji, które wyświetlane są w postaci tekstu między misjami oraz z nieźle wykonanego intro.

Sama gra daje nam do dyspozycji 5 scenariuszy, co przekłada się na 5 linii frontu. Każdy z nich podzielony jest na kilkadziesiąt misji, na których możemy zdobyć po 3 gwiazdki, w tym jedną za zwycięstwo, drugą za czas i trzecią za dodatkowe akcje. Do kolejnych scenariuszy mamy dostęp dopiero po uzyskaniu odpowiedniej ilości gwiazdek.

Niestety scenariusze między sobą nie różnią się absolutnie niczym, poza zwiększonym poziomem trudności. W całej grze mamy tylko kilka rodzajów misji, które powtarzają się w kółko. Czasem daną mapę przechodzimy w dzień, czasem w nocy, ale nie zmienia to faktu, że jest ich bardzo mało.

frontline commando d-day

Gameplay

Każdy etap jest liniowy. Zaczynamy w jednym punkcie mapy o kształcie wąskiego korytarza, kucamy przy zasłonie (murek, beczka, worek z piaskiem) i zaczynamy się ostrzeliwać. Gdy w danym punkcie zlikwidujemy wszystkich wrogów, automatycznie biegniemy do następnego i robimy to samo. Na końcu każdej mapy jest zwykle trochę trudniej, bo albo przyjedzie czołg, albo inny pojazd opancerzony, albo Niemców jest po prostu więcej. Czasami po drodze musimy omijać miny i inne przeszkody. Możemy również w obrębie naszej pozycji zmieniać miejsce ostrzału, ale nie poprawia to ogólnie wrażenia robienia ciągle tego samego.

Na ekranie dotykowym mamy sporo przycisków. Najważniejsze z nich to chowanie się i wyłanianie zza zasłony, celowanie precyzyjne i oczywiście strzał. Na początku myślałem, że ikona z dwiema strzałkami służy do przeładowania broni, ale okazało się to być pomyłką. Zamiast tego służy do zmiany broni, ponieważ zawsze mamy przy sobie karabin i karabin maszynowy. Pierwszy nadaje się na dłuższe dystanse, a drugi na bliższe zwarcia.

frontline commando d-day

Oprócz kilku misji „chodzonych” mamy również takie, gdzie próbujemy zestrzelić wrogie bombowce i myśliwce. Niestety mimo, że wprowadzają one nieco urozmaicenia, to nie są jakoś szczególnie ekscytujące. Chociaż trzeba przyznać, że gra robi na początku świetne wrażenie. Autorom udało się stworzyć klimat, który pozwala nam przez chwilę wierzyć, że jesteśmy na froncie. Niestety czar szybko pryska, a kolejne identyczne misje nie budzą w nas żadnego entuzjazmu. Zastanawiam się dlaczego nie można było pójść inną ścieżką? Skoro sterowanie działa ok, skoro technika na to pozwala, dlaczego nie można było poprowadzić tu ciekawej fabuły, kosztem 5 scenariuszy, na których i tak jest to samo. Ale po co komu fabuła, jak można postrzelać do Niemców jak do kaczek, a na końcu usłyszeć amerykańskie „hurrej!”, prawda? Ehh…

frontline commando d-day

Arsenał

W grze mamy pozornie szeroki wybór arsenału. Mamy możliwość kupienia kilku rodzai karabinów i karabinów maszynowych, lepsze działka przeciwpowietrze, pancerze, apteczki, granaty, bazooki, itp. Wszystko było by fajne, gdyby nie okazało się, że bez tych dodatków nie jesteśmy w stanie przejść późniejszych etapów. Gra przed każdą misją atakuje nas zachętą do kupienia „rekomendowanej” broni, a czasami blokuje nas całkowicie jeśli nie mamy odpowiedniej ilości granatów lub bazooki. Pieniądze, które zarabiamy podczas misji są na tyle małe, że dokupienie nowego modelu broni będzie stanowić rzadkość. Trzeba wspomnieć również, że najmocniejszy arsenał jest do kupienia TYLKO za prawdziwe pieniądze.

frontline commando d-day

Grafika

Grafika we Frontline Commando: D-Day jest jedną z lepszych jakie widziałem na Retinie. Wszystko wygląda tu znakomicie. Gra świateł, mgła, palące słońce, rozmycia – wszystko jest wykonane na najwyższym poziomie. Również animacje są płynne i warto sobie na tą grę chociaż chwilę popatrzeć. Mapy są również zaprojektowane z pomysłem i chociaż są wąskimi ścieżkami, to ma się wrażenie bycia na rozległym polu walki. Aż chciało by się zboczyć i zrobić coś na własną rękę.

frontline commando d-day

Co do dźwięku to mam mieszane odczucia. Z jednej strony wszystkie odgłosy brzmią prawidłowo. Świszczące kule, przejeżdżające czołgi wciągają nas w akcję. Z drugiej strony mamy mocno powtarzające się odzywki amerykańskich żołnierzy, które wypowiadane w kółko mogą niektórych zniecierpliwić.

frontline commando d-day

Frontline Commando: D-Day mógłby być odpowiednikiem klasycznych Call of Duty na ekrany dotykowe. Zamiast tego jest liniową, powtarzalną do bólu zabawką, gdzie w wyznaczonych do tego miejscach będziemy strzelać do Niemców. O ile będzie nas na to stać, bo nachalne mikropłatności dodatkowo psują zabawę, a poziom trudności szybko wzrasta i podstawowy arsenał nie wystarcza. Szkoda. Mimo wszystko gra potrafi przyciągnąć na kilka godzin uwagę. Pierwszy scenariusz nie nudzi tak jak następne, a bardzo wysoki poziom grafiki sprawia, że warto zainstalować chociaż na chwilę ten tytuł u siebie.

 

 

Frontline Commando: D-Day

Frontline Commando: D-Day

by Glu Games Inc


Aplikacja uniwersalna
za darmo

FRONTLINE COMMANDO: D-DAY
Developer: Glu
Price: Free*

 


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)