Eyes – the horror game – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Eyes - the horror game potrafi przestraszyć - to trzeba jej przyznać. Nie ma tu jednak skrawków historii, które moglibyśmy poznać, przez co gra w żaden sposób nie pogłębia znikomego wątku fabularnego. Po pół godzinnym zwiedzaniu nawiedzonego domu oferuje nam zakończenie w postaci jednego napisu. Gdyby tylko poszerzyć wątek fabularny i dodać więcej zagadek mogło by być znacznie lepiej. A tak lepiej zagrać w The Woods.
 
Ocena
 
 
 
 
 
2/5


User Rating
28 total ratings

 

Plusy


Potrafi przestraszyć

Minusy


Praktycznie zero fabuły i wyjaśnienia co robimy, po co i dla kogo pracujemy oraz kim jest zjawa która próbuje nas zabić.


0
Posted 6 kwietnia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Eyes – the horror game to niezależna gra spod ręki Polki – Pauliny Pabis (Gameverse). Oparta na silniku Unity 3d produkcja przypomina opisywany niedawno The Woods czy Slender Rising i jak sama nazwa wskazuje stara się być horrorem. Zapowiada się dość obiecująco, ale niestety pół godziny, które trzeba poświęcić na jej przejście nie daje pełnej satysfakcji.

Zaczynamy niczym Neo z Matrixa, dostając krótką wiadomość. Chodzi o napad. Wystarczy włamać się do sporych rozmiarów posiadłości i ograbić ją z 20-tu worków z pieniędzmi. Naszemu włamywaczowi nikt jednak nie powiedział, że ten dom jest nawiedzony. A spotkanie ze zjawą kończy się niestety śmiercią. Opis brzmi niemal identycznie jak gry The Woods, tyle że tam zamiast mieszków z monetami mieliśmy do zebrania kartki papieru. Tu i tam próbujemy uciec przed zjawami. Jest jednak pewien szczegół, który różni te produkcje.

Eyes - the horror game

W The Woods wszystkie nasze czynności robiliśmy w konkretnym celu – przeprowadzenia rytuału oczyszczenia. Fabuła, mimo że zwięzła, była udokumentowana pewną dozą interesujących faktów i ciekawym wprowadzeniem. W Eyes – the horror game zabrakło większej ilości fabularnych skrawków, które zbliżyły by nas do poznania historii naszego bohatera, nawiedzonego domu, czy genezy ducha, który nas atakuje. Nigdy nie dowiadujemy się kto zlecił nam włamanie i w jakim celu. Nie ma tego. Grę zaczynamy jakby od środka, zbieramy wszystkie mieszki i wychodzimy z posiadłości. Koniec. Gra, niczym tania produkcja z czasów SNESa gratuluje nam zwięzłym komunikatem, że to już finał. Nie dowiadujemy się absolutnie nic, nie mamy też po co wracać do nawiedzonego domu. Gra do odinstalowania.

Eyes - the horror game

Nie można jednak odmówić Eyes – the horror game tego, że umiejętnie potrafi przestraszyć. Moje zszargane nerwy łatwo poddawały się sprytnie zastosowanym środkom wyrazu. Gdy w pobliżu pojawia się zjawa, wszystkie przedmioty zaczynają drżeć, przez co powodują niesamowity hałas. Duch napiera w naszym kierunku, ale na szczęście możemy schronić się za drzwiami, któregoś z wielu pokoi. Z jakiegoś powodu duch porusza się tylko po holach i korytarzach budynku. Do zwiedzenia mamy piwnicę, partner i piętro willi. Niektóre drzwi są zablokowane i trzeba znaleźć klucz, aby je otworzyć. Oprócz tego na ścianach odnajdujemy tajemnicze malowidła oczu. Nie do końca zrozumiałem czemu właściwie służą, ale gdy ich użyjemy, widzimy kilkusekundową wizję. Czy to obrazy, które widzi właśnie duch? Czy na chwilę się w niego wcielamy? Nie wiem. W każdym razie podobno używanie tytułowych oczu ułatwia nam przetrwanie w budynku.

Eyes - the horror game

Sterowanie w grze nie stanowi problemu. Poruszamy się jak w każdym FPSie korzystając z dotykowego ekranu. Co ciekawe drzwi nie otwiera się klikając na klamkę, tylko przesuwając je własnym ciałem. Jest to przyjemny smaczek.

Od strony graficznej jest różnie. Z jednej strony bardzo fajnie zastosowana została czarna mgła, która bardzo ogranicza nam pole widzenia i sprawia, że jest ciemno i straszno. Z drugiej strony widać, że modele i tekstury to zlepek nie do końca ze sobą współgrający. Natomiast od strony dźwięku gra wypada nieźle. Odgłosy, tak jak powinny, powodują gęsią skórkę.

Eyes - the horror game

Kurcze, z tej gry mogło by powstać coś naprawdę fajnego. Mógłby być mobilnym Thiefem – takie miałem odczucie, gdy przemierzałem korytarze w poszukiwaniu łupów. Gdyby było więcej zagadek, łamigłówek, główkowania mielibyśmy zupełnie inną grę. Gdybyśmy mogli zwiedzać różne posiadłości i okradać ich właścicieli omijając różne nadprzyrodzone moce…Nie ma co gdybać. Tak, nie jest.

Eyes – the horror game potrafi przestraszyć – to trzeba jej przyznać. Nie ma tu jednak skrawków historii, które moglibyśmy poznać, przez co gra w żaden sposób nie pogłębia znikomego wątku fabularnego. Po pół godzinnym zwiedzaniu nawiedzonego domu oferuje nam zakończenie w postaci jednego napisu. Gdyby tylko poszerzyć wątek fabularny i dodać więcej zagadek mogło by być znacznie lepiej. A tak lepiej zagrać w The Woods.

Eyes - the horror game

Eyes – the horror game

by Gameverse Paulina Pabis


Aplikacja uniwersalna
0.99 EUR

Eyes - Die spunken
Developer: Paulina Pabis
Price: Free*


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)