Deus Ex: The Fall – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Przy Deus Ex: The Fall bawiłem się znakomicie. Nie mogłem się od niej oderwać. W porównaniu do Human Revolution można by potraktować tą mobilną produkcję jedynie jako rozbudowany rozdział. Ale wciąż pełen wciągających misji i mechaniki praktycznie identycznej w stosunku do pierwowzoru. To wszystko upchnięte w cenę 5,99 euro. Za taką kwotę dostajemy masę zawartości, która jak wskazuje zakończenie jest dopiero preludium do dalszych przygód, które będą dodawane z czasem. Za rok, kto wie, może będzie to najbardziej rozbudowany tytuł z universum Deus Ex. Głosujmy swoimi portfelami, aby tak się stało.
 
Ocena
 
 
 
 
 
5/5


User Rating
46 total ratings

 

Plusy


Konsolowa jakość produkcji; Niemal nietknięta mechanika rozgrywki; Świetna oprawa audio - wideo; Wciągająca fabuła; Odpowiednie sterowanie

Minusy


Ja nie zauważyłem


0
Posted 13 lipca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Deus Ex: The Fall to gra wokół, której zrobiło się sporo szumu. Jak słusznie zauważył mfn w swoich rozważaniach, złączyła siły konsolowych i pc’towych pieniaczy, którzy postanowili zdyskredytować wartość tej produkcji zanim ujrzała światło dzienne. Myślę jednak, że nie będą narzekać, gdy gra w końcu pojawi się w cyfrowej dystrybucji na innych platformach. Mimo, że rozmach świata przedstawionego jest tu mniejszy niż w Human Revolution, to w dalszym ciągu pełen jest wciągających misji, nietkniętej mechaniki i świetnych lokacji.

deus ex the fall

Anna była jakaś smutna. To chyba brak neuropozyny.

Deus Ex: The Fall rozgrywa się po wydarzeniach znanych z opowiadania Icarus Effect, a równocześnie przed tymi z HR. Dla tych, którzy grali w HR, będzie to jak powrót do domu. Te same wielkie korporacje dążą do zawładnięcia ludzką populacją przez różne potajemne działania, które raz po raz, ktoś próbuje zdemaskować. Do likwidacji takich niewygodnych osób służy m.in. oddział „Tyranów” – specjalnej jednostki do czarnej roboty, których mieliśmy okazję poznać w HR.

Wcielamy się w rolę Bena Saxona, który wraz ze swoją przyjaciółką Anną Kelso znajdzie się pośrodku korporacyjnych wojen. Naszym głównym zadaniem będzie znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego na rynku brakuje Neuropozyny – podstawowej substancji dla ludzi z cyber – wszczepami, bez której są odrzucane, a ich właściciele cierpią ogromne katusze. Drugim motywem będzie poznanie przeszłości Saxona i jego powiązania z Tyranami.

deus ex the fall

Poznajecie tą panią?

Fabuła, mimo że nie tak rozbudowana jak w HR, ma swoje jasne strony. Zaczynamy od retrospektywnej misji w Moskwie (będącej tutorialem), a następnie przenosimy się do Panamy – centralnego punktu wydarzeń. Pełni ona rolę huba, z którego będziemy przenosić się do innych miejsc związanych z daną misją. A tych jest tu całkiem sporo, choć oczywiście nie tyle co w HR. Główny wątek jest poprowadzony bardzo składnie, pozwoli nam odwiedzić niemal wszystkie lokacje (choć możemy do nich wejść w dowolnym momencie) oraz poznać ciekawe postaci. Jest tu też miejsce dla misji pobocznych, ale tych nie ma już zbyt wiele. Są za to równie ciekawe, co te w głównym wątku. Przez grę przewija się też charakterystyczny czarny humor. Możemy się o nim przekonać czytając maile na komputerach, czy podsłuchując rozmowy, jeśli będziemy zwracać na to uwagę. Tak jak wspomniałem gra kończy się w sposób, który daje nam jasno do zrozumienia, że ciąg dalszy nastąpi. Mnie historia Bena wciągnęła bez reszty i nie mogę doczekać się dalszego ciągu.

deus ex the fall

Gra daje nam pełną swobodę zwiedzania. Niemal wszystkie lokacje są dostępne od początku i tylko od nas zależy, gdzie pójdziemy. Wielokrotnie zdarzało mi się wejść do danego budynku z czystej ciekawości, aby potem wrócić tam już kierowany fabułą. Przez to chyba spędziłem z grą, aż 7 godzin, choć da się ją przejść w 5 i szybciej. Każde z miejsc jest tak skonstruowane, żeby dało się je sforsować na kilka różnych sposobów. Możemy po cichu wykańczać poszczególnych oponentów, albo wparować a’la rambo i zrobić sieczkę. No dobrze, to akurat zwykle źle się kończy. Wtedy ujawniają się znane wszystkim niedogodności związane z graniem na ekranie dotykowym. Da się to jednak przeżyć, jeśli mamy doświadczenie z innymi FPSami, choćby Gameloftu. Możemy łączyć podejście skrytobójcy, z obładowanym giwerami najemnikiem. Będziemy hackować (mini gra się nie zmieniła) komputery, sejfy, drzwi, unikać kamer i robotów bojowych, szukać ukrytych przejść, a dodatkowo odnajdywać ukryte modele 3d postaci, do obejrzenia w galerii.

deus ex the fall

Stare, dobre hackowanie powróciło. To pochodzi z tutoriala.

Ja wybrałem podejście cichego zawodnika i muszę przyznać, że poziom trudności nie był zbyt wygórowany. Do napisów końcowych miałem niewykorzystane 8 modułów ulepszeń, ponieważ nie czułem, że muszę je na sobie aplikować. Z broni wystarczył mi tylko paralizator i kusza, ale i tak w większości przypadków radziłem sobie dobrze korzystając z własnych rąk. Dla tych, którzy wolą bardziej brutalne podejście, gra oferuje wiele narzędzi do zabijania: pistolety, shotguny, plasma guny, granaty, miny, itp. Każda broń posiada szereg ulepszeń, które możemy zakupić za pieniądze zdobyte w grze. Tu pojawiają się też mikropłatności, ale naprawdę nie ma sensu z nich korzystać. Pieniądze spokojnie można zarobić w naturalny sposób, a mikropłatności w tym przypadku są dla prawdziwych leni. Jeśli ktoś lubi psuć sobie zabawę, proszę bardzo.

deus ex the fall

W grze mamy również wybory moralne.

Ben Saxon jako osoba mocno zmodyfikowana, ma do dyspozycji szereg ulepszeń swojego ciała. Właściwie ich zestaw w stosunku do HR został minimalnie okrojony, ale tylko z tych elementów, które właściwie nie miały wielkiej przydatności. Reszta modyfikacji jest na swoim miejscu. Ich wykorzystanie w praktyce również jest niemal identyczne do tych z HR.

deus ex the fall

To co różni The Fall od konsolowego tytułu są znikające ciała przeciwników. Po zabiciu lub uśpieniu wroga zostaje on widoczny tylko przez chwilę (wtedy może wywołać zainteresowanie kolegów), ale potem znika i nie stanowi już dla nas potencjalnego zagrożenia. Jest to pewnie związane z ograniczonymi zasobami urządzeń z iOS, ale trochę jednak razi. Nie ma tu też podpiętego silnika fizyki, który jest obecny już w innych produkcjach.

deus ex the fall

Feromony w akcji.

Przejdźmy jednak do sterowania. Dla osób, którzy świetnie sobie radzą z FPSami na urządzeniach dotykowych, będzie to najbardziej doskonałe podejście do tematu jakie widziałem. Gameloft powinien mocno przyjrzeć się rozwiązaniom The Fall, tworząc kolejnego Modern Combat. Dla osób, którzy nie są kompatybilni z dotykowym systemem dwóch wirtualnych analogów, może lepiej sprawdzi się system pojedynczego lub podwójnego tapnięcia, aby wskazać kierunek naszej postaci. Żeby było tego mało te dwa rozwiązania można używać na raz, a cały HUD (dosłownie cały) można dostosować do własnych potrzeb. Mi szczególnie przydatna stała się opcja dodatkowego przycisku „strzału / celowania” po lewej stronie ekranu, dzięki temu korzystanie z broni było dla mnie bardzo przyjemne.

deus ex the fall

Dylematy naszych przeciwników.

Bezproblemowe było też dla mnie korzystanie z systemu osłon. Saxon świetnie sobie radzi z przyklejaniem się do ścian, przesuwaniem się między ich narożnikami czy przeskakiwaniem z jednych osłon do drugich. Przysięgam, że nie widziałem lepszego sterowania na dotykowcu jeśli chodzi o FPSy, chociaż bezsprzecznie było by wygodniej mając do dyspozycji prawdziwego pada, a ja piszę to z perspektywy doświadczonego w dotykowym sterowaniu gracza.

deus ex the fall

Panama wygląda świetnie.

Deus Ex: The Fall na Retinie wygląda cudownie. Mimo, że od strony technicznej nie przebija najnowszych produkcji Gameloftu, to poziom detali, ale przede wszystkim znany z Human Revolution styl daje wrażenie produkcji o poziom wyższej. To właśnie artystyczny design, gra świateł, kolorystyka, daje unikalne, piękne wrażenie. Podobnie jak w HR możemy wyłączyć opcje podświetlania aktywnych elementów, aby lepiej zintegrować się ze światem. Jeśli chcielibyśmy pokazać banchmarkową aplikację na iPada – The Fall byłbym dobrym wyborem. Niestety nie wszystko „trzyma poziom”. Postacie nie związane ściśle z fabułą mają wyraźnie gorsze tekstury i poziom detali, co trochę psuje ogólne wrażenie.

Za to oprawa audio utrzymuje najwyższy poziom z HR. Podkłady muzyczne, dialogi, odgłosy – to wszystko jest wysokich lotów.

deus ex the fall

Bramkarz był niezbyt miły.

Przy Deus Ex: The Fall bawiłem się znakomicie. Nie mogłem się od niej oderwać. W porównaniu do Human Revolution można by potraktować tą mobilną produkcję jedynie jako rozbudowany rozdział. Ale wciąż pełen wciągających misji i mechaniki praktycznie identycznej w stosunku do pierwowzoru. To wszystko upchnięte w cenę 5,99 euro. Za taką kwotę dostajemy masę zawartości, która jak wskazuje zakończenie jest dopiero preludium do dalszych przygód, które będą dodawane z czasem. Za rok, kto wie, może będzie to najbardziej rozbudowany tytuł z universum Deus Ex. Głosujmy swoimi portfelami, aby tak się stało.

deus ex the fall

Mały easter egg na koniec.

 

Deus Ex: The Fall

Deus Ex: The Fall

by SQUARE ENIX INC


Aplikacja uniwersalna
4.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)