Colin McRae Rally – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Trzeba przyznać, że Colin McRae Rally na iOS to okrojona wersja oryginału. Mamy tylko 4 samochody i 3 kraje, 2 kamery, brak powtórek, ustawień i widoku z kokpitu. Sterowanie żyroskopem nie do końca się też sprawdza. Ale... poza tym to stary dobry Colin z idealnym mixem symulatora i arcade'ówki, z przyjemnym, ale wystarczająco trudnym do wymasterowania modelem jazdy. Dawno się tak dobrze nie bawiłem przy grze rajdowej. Mimo oczywistych wad, fani serii powinni być zadowoleni.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
11 total ratings

 

Plusy


Stary dobry Colin, ze zbalansowanym modelem jazdy, w gruncie rzeczy ładna grafika, świetna oprawa audio

Minusy


Okrojony oryginał, mało samochodów, mało tras, brak ustawień samochodu, tylko 2 kamery, brak multi


0
Posted 8 lipca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Kiedyś to były gry! Pamiętam jak ciosało się w Colina McRae Rally 2.0, potem w trójkę i czwórkę, na której świetność tej serii się dla mnie skończyła. Potem już było coraz gorzej. Nr 2005 nie przypadł mi do gustu, a później pojawiły się Dirt’y. Zaczęło się dodawanie bezsensownych zawodów, sztucznych ogni, cofanie czasu i bardziej arcade’owy styl jazdy. I oto na iOS pojawia się gra Colin McRae Rally, która bazuje na części drugiej. Natychmiast wróciły wspomnienia, gdy gry rajdowe bardziej przypominały prawdziwy sport.

colin mcrae rally

3, 2, 1 – powrót do przeszłości!

Co tu dają, Panie?

W grze możemy wybrać pojedynczy wyścig, rajd i szybki start, który natychmiast przenosi nas na trasę. Jednak 90% czasu spędzimy w trybie mistrzostw. I tu niestety pierwszy zawód. Mamy tylko trzy kraje do przejechania (Australia, Grecja, Korsyka) oraz jedynie cztery samochody do wyboru. Jak to się ma do gry sprzed 13 lat? Ano nijak. To wręcz policzek dla fana serii, który spodziewa się pełnoprawnej gry, a nie ochłapów. To taki teaser, w którym twórcy informują, że będą dodawać kolejne trasy i samochody (i pewnie będą płatne). Ale ok, zobaczmy co będzie dalej.

colin mcrae rally

Wyścigi pogrupowane są w puchary, na które składają się rajdy w poszczególnych państwach. W każdym kraju mamy 2 mistrzostwa po 6 tras. Koniec końców jest ich więc całkiem sporo. Wygrywanie pucharów daje nam dostęp do nowych samochodów i kolejnych państw. Zwiększa się też poziom trudności. Skoro mówimy o trudności, to dla kogoś kto spędził trochę czasu z oryginałami pierwsze kilka pucharów to betka. Wygrywanie poszczególnych tras z 20 sekundową przewagą było dla mnie standardem, mimo że zdarzało się lądować na drzewie. Potem na szczęście jest trudniej i trzeba skupić się trochę bardziej na jeździe.

Kastrujemy

Pamiętam, że przed każdym wyścigiem można było w pierwowzorze dostosować parametry samochodu. Trzeba było uważnie prześledzić z czego składa się trasa i można było poeksperymentować z ustawieniami. Tu tej zabawy nie ma. Ta część gry została wykastrowana. Pewnie twórcy pomyśleli, że iPady trzymają głównie amerykanie, którym nie będzie chciało się w to bawić. No dobrze, zacznijmy wyścig.

colin mcrae rally

Dobra rajdowa impreza, tylko z Subaru Impreza!

Mówiąc o kastracji pierwowzoru trzeba jeszcze wspomnieć o tylko dwóch pozycjach kamery: z tyłu i z maski (nie ma kamery ze zderzaka). To dla mnie największy ból, bo najbardziej lubię widok z kokpitu. Nie ma też manualnej skrzyni biegów, co dla niektórych będzie kolejnym minusem. Powtórek ani multiplayera też nie uświadczymy. Możemy jedynie porównywać czasy w GameCenter.

Jaddyyymy!

Na szczęście sama jazda to stary dobry Colin. Idealna mieszanka fizyki, arcade’a i symulacji. Gra się super przyjemnie. Podobno twórcy nie tykali kodu odpowiedzialnego za zbalansowane zachowanie samochodów i to czuć. Do wyboru mamy dwa rodzaje sterowania. Żyroskop, który moim zdaniem nie jest zbyt precyzyjny oraz wirtualne strzałki, które najbardziej przypominają czasy grania w symulatory na pecetowej klawiaturze.

colin mcrae rally

Latający Mitsubishi Lancer

W Colinie trzeba zwracać uwagę na uszkodzenia, na wyjeżdzanie poza trasę. Pamiętamy też, że auto ma gaz i hamulec, co w przypadku pożeraczy arcade’owych wyścigów z AppStore może być na początku problemem. Samochód po każdym wyścigu się zużywa i po 2 trasach musimy „wydać” minuty na jego naprawę. Jeśli zbyt mocno poobijamy auto musimy liczyć się z tym, że kolejne odcinki przejedziemy ze słabszymi osiągami. Nie da się też grać bez słuchania pilota. Idealne zgranie z jego komunikatami daje szanse na prawidłowe pokonanie zakrętów. Zwłaszcza w rajdzie Korsyki jest to ważne, ze względu na ciasne asfaltowe uliczki. Perfekcyjne przejechanie danej trasy daje ogromną dawkę satysfakcji. Ostatnio tak dobrze bawiłem się w F1 2010 na PC.

colin mcrae rally

5 miejsce w globalnej liście w Australii? Jak to się mogło stać?

Colin McRae Rally pod względem grafiki doczekał się podbicia tekstur i rozdzielczości do HD. Widać jednak, że są to podobne assety do tych z oryginału i trochę czuć, że jest się w nie całkiem nowych czasach. Ma to jednak swój urok i mi osobiście się to spodobało. Oprawa audio brzmi świetnie, słychać jak psuje się silnik, jak opony trą o szuter i zaciskanie ręcznego. Jest bardzo dobrze pod tym względem.

colin mcrae rally

Nie ma mocnego na Lancię Stratos

Trzeba przyznać, że Colin McRae Rally na iOS to okrojona wersja oryginału. Mamy tylko 4 samochody i 3 kraje, 2 kamery, brak powtórek, ustawień i widoku z kokpitu. Sterowanie żyroskopem nie do końca się też sprawdza. Ale… poza tym to stary dobry Colin z idealnym mixem symulatora i arcade’ówki, z przyjemnym, ale wystarczająco trudnym do wymasterowania modelem jazdy. Dawno się tak dobrze nie bawiłem przy grze rajdowej. Mimo oczywistych wad, fani serii powinni być zadowoleni.

Colin McRae Rally

Colin McRae Rally

by The Codemasters Software Company Limited


Aplikacja uniwersalna
2.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)