Call of Duty: Strike Team – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Można by się czepiać niedoróbek tej produkcji. Bardziej istotny jest jednak fakt, że ktoś doszedł do wniosku, iż nie warto robić kolejnego, marnej jakości portu na iOS. Zamiast tego stworzono grę dostosowaną (na tyle na ile się dało) do urządzeń z ekranem dotykowym, wzbogacając przy tym znaną serię o zupełnie nowe doświadczenia. Gdyby tak wyglądał najnowszy CoD, chętnie wróciłbym do serii.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4.5/5


User Rating
243 total ratings

 

Plusy


Tryb widoku z góry wzbogaca znaną serię o nowe doświadczenia; Dobry mix akcji, skradanki i strategii; Niezła oprawa graficzna; Fani i nie fani CoDa powinni być zadowoleni.

Minusy


Brak multiplayera; Niedoróbki sztucznej inteligencji; Gdy robi się gorąco, żaden model sterowania nie jest idealny


1
Posted 23 września 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Moją przygodę z oskryptowanymi FPSami skończyłem bodajże na Modern Warfare 2 i od tego czasu omijam ten gatunek z daleka. Dużo bardziej wolę otwarte światy Far Cry 3 lub hybrydy RPG jak Deus Ex. Już nie kręcą mnie wąskie korytarze z jedną sekwencją wybuchową za drugą. Dlatego ostrożnie podchodziłem do opisywanej dzisiaj gry.

Call of Duty: Strike Team jednak bardzo zaskakuje i jest powiewem nowych pomysłów w serii, które dają sporo frajdy. Tak naprawdę bardziej ta produkcja przypominała mi Rainbow Six Vegas niż typowego CoDa. Tutaj również sterujemy 2 lub 4 osobowym składem, możemy działać po cichu, unikać kamer, chować ciała do szafek jak w Metal Gear Solid. Z drugiej strony nie brakuje sekwencji na szynach, gdzie strzelamy z pokładu śmigłowca lub czołgu. Są tu również obecne sztandarowe  elementy dla CoDa jak np. wsparcie z powietrza z kamerą termowizyjną czy wywarzanie drzwi w zwolnionym tempie. Ten mix różnych stylów, z różnych gier bardzo mi się spodobał.

cod_strike_team_8

Fabuła osadzona jest w realiach Black Ops II. Świat przeżywa drugą zimną wojnę, a naszym zadaniem jest walka z terrorystami Cordis Die. Przedstawiona historia ociera się mocno o absurd, pełno w niej suchych tekstów, ale pozwala na rzucenie naszego składu na Alaskę, do Afganistanu i Chin. Każda z tych lokacji podzielona jest na 5 misji. Cała przygoda trwa około 4-5 godzin, ale jest co robić po zakończeniu kampanii. Każda misja oferuje dodatkowy poziom trudności – Veteran oraz zestaw mini zadań wymuszających na nas celność, szybkość i spostrzegawczość. Poza tym możemy wziąć udział w sieciowych konkurencjach (nie mylić z multiplayerem) w trybie przetrwania.

cod_strike_team_1

Przed misją możemy uzbroić naszych komandosów. Dobieramy broń odpowiednią dla danego etapu, dokupujemy granaty, miny i apteczki. Jest z czego wybierać. Poza tym mamy do dyspozycji spory zasób perków, czyli umiejętności, które ułatwiają nam zadanie. Gra używa wewnętrznej waluty, ale mikropłatności są całkowicie opcjonalne, ponieważ dostajemy sporo tokenów za wykonywanie zadań, a broń odblokowuje się sama wraz z kolejnymi poziomami doświadczenia.

cod_strike_team_2

To co wyróżnia Call of Duty: Strike Team to taktyczny widok z góry, między którym możemy dowolnie się przełączać. Za pomocą intuicyjnego, dotykowego sterowania możemy wydawać polecenia naszym żołnierzom. Gra zamienia się z FPSa w dynamiczną strategię, co stanowi nowy punkt widzenia wydarzeń i daje nam wiele nowych możliwości oraz pewną swobodę w wykonywaniu misji.

W trybie FPS mamy typowy interfejs dla dotykowych shooterów, ale poszerzony o przyzwanie naszego kolegi do miejsca, w którym się znajdujemy. Z oczu bohatera akcja toczy się szybciej, a i my mamy większe szanse na wyjście z opresji, biorąc sprawy w swoje ręce.

cod_strike_team_4

Dostajemy więc w swoje łapki bardzo unikalny, jak na tą serię, gameplay. Możemy rozpocząć zadanie od taktycznego przyjrzenia się mapie, zlokalizowaniu potencjalnych przeciwników, kamer, działek z namierzaniem laserowym. Następnie zdjąć kilku wrogich żołnierzy po cichu, wrzucić ich ciała do kontenerów, zhackować alarm i ulokować snajpera – Reeda na z góry upatrzoną pozycję. Potem w mgnieniu oka przełączamy się na Marshala w trybie FPS, wywarzamy drzwi i robimy czystkę, chowając się za osłoną. Przełączamy się na snajpera i ręcznie dokonujemy spustoszenia w szeregach wroga. To tylko jeden z możliwych scenariuszy.

cod_strike_team_3

Żeby nie było tak słodko trzeba wypunktować również wady tej produkcji. Na pewno osób, które nie są przekonane do dotykowego sterowania w FPS-ach, Call of Duty: Strike Team nie przekona. Sterowanie jest tak samo toporne jak w innych tego typu produkcjach. Chociaż widać, że twórcy starali się nam ułatwić zadanie przez dodanie przełączników między przeciwnikami. Mimo to, gdy jesteśmy pośrodku jatki, trudno nie użyć medpacka. Druga sprawa to sztuczna inteligencja. Niestety nasi żołnierze lubią pozostać w wyznaczonym przez nas miejscu nawet jeśli są ewidentnie ostrzeliwani. Czasami nawet nie raczą puścić serii obronnej tylko czekają na śmierć. Dlatego przełączanie w tryb FPS jest kluczowe, żeby misja nie skończyła się totalną porażką. Podobnie przeciwnicy potrafią nas minąć jakby nigdy nic i zatrzymać się dopiero tam, gdzie kazał im skrypt. Trzeba jednak przyznać, że potrafią oflankować naszą pozycję, rzucić granat i zawołać kolegów jeśli nas zauważą.

cod_strike_team_6

Na pewno fani CoDa będą mocno zawiedzeni faktem, że nie znajdą tu żadnego trybu dla wielu graczy, choć natura produkcji mobilnych nie wyklucza pojawienia się takiej możliwości w przyszłości.

Mimo tych wad, najważniejsze jest to, że sama rozgrywka dostarcza wielu pozytywnych wrażeń. Ja bynajmniej bawiłem się przy tym tytule świetnie.

cod_strike_team_7

Oprawa graficzna stoi na wysokim poziomie, zwłaszcza gdy ogląda się akcję z góry. W trybie FPS otoczenie nie robi już takiego wrażenia, jeśli spojrzeć na Modern Combat czy Deus Ex: The Fall. Wciąż jednak warto docenić zróżnicowane otoczenie lokacji i ich przyzwoitą szczegółowość. Oprawa dźwiękowa zawiera tradycyjne wzniosłe podkłady muzyczne, które dobrze komponują się z całością. Niestety trochę denerwuje ciągle powtarzające się odzywki naszych komandosów.

cod_strike_team_5

Można by się czepiać niedoróbek tej produkcji. Bardziej istotny jest jednak fakt, że ktoś doszedł do wniosku, iż nie warto robić kolejnego, marnej jakości portu na iOS. Zamiast tego stworzono grę dostosowaną (na tyle na ile się dało) do urządzeń z ekranem dotykowym, wzbogacając przy tym znaną serię o zupełnie nowe doświadczenia. Gdyby tak wyglądał najnowszy CoD, chętnie wróciłbym do serii.

Call of Duty®: Strike Team

Call of Duty®: Strike Team

by Activision Publishing, Inc.


Aplikacja uniwersalna
6.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


Jeden Komentarz


  1.  
    Adam

    Pomysł z przełączaniem widoku wydaje się świetny! Może dobra sprzedaż tego tytułu zachęci Activision do przełamania dobrze się sprzedającego, ale nudnego schematu dzisiejszych CODów..





Zostaw komentarz


(required)