Bridgy Jones – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Bridgy Jones na nowo odkrywa tematykę budowania mostów w grach. Dzięki połączeniu kilku elementów mechaniki z innych produkcji, tworzy nową, ciekawą jakość. W dodatku pełną humoru i ukrytych smaczków w postaci choćby mini gier.
 
Ocena
 
 
 
 
 
5/5


User Rating
27 total ratings

 

Plusy


Dużo humoru, świetny styl graficzny, dopracowana fizyka, wiele nowego w gatunku budowania mostów, miks pomysłów z różnych gier

Minusy


Piłę trzeba obsługiwać dwoma rękami - szok!


3
Posted 12 czerwca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Bridgy Jones to takie połączenie starej gry Pontifex z World of Goo. Będziemy budować tu mosty i testować ich wytrzymałość próbując przejechać po nich ciężką lokomotywą. Myśleliście, że widzieliście już wszystko w tego typu produkcjach? W takim razie musicie zweryfikować swoje poglądy, ponieważ gra wnosi wiele świeżych pomysłów do tego, wydawało by się wyeksploatowanego, gatunku.

Już w intro od razu rzuca się w oczy to, że będziemy mieli do czynienia z dużą dawką humoru. Nasz bohater – maszynista Bridgy Jones i jego wierny przyjaciel, pies Bonner (sic!), zauważyli przejeżdżający pociąg załadowany strusimi jajami i samym wyleniałym, różowym strusiem. Nie namyślając się długo Bridgy i jego towarzysz ruszają w pościg, licząc na to, że usmażą sobie niezłą jajecznicę.

bridgy jones

Jak widać brzmi to co najmniej absurdalnie, ale to tylko początek. Twórcy wiedzieli jak zamanifestować swoje rozwinięte poczucie humoru w grze o budowaniu mostów. Wystarczy spojrzeć na opisy podczas ładowania się poziomów oraz same ich nazwy. Dużo tu nawiązań do popkultury. To wszystko powoduje, że często uśmiechamy się pod nosem.

Sam gameplay na papierze brzmi dość konwencjonalnie. Z dostępnych elementów, takich jak szyny, belki, liny czy kamienne podstawy, musimy stworzyć bezpieczny przejazd dla lokomotywy. Konstruowanie mostu jest bardzo intuicyjne i odbywa się za pomocą jednego palca. W każdej chwili możemy cofnąć swój ruch, zniszczyć niepotrzebne obiekty piłą lub wysadzić nasze nieudane dzieło w powietrze i zacząć od nowa. Na tym kończą się podobieństwa do innych bridge builderów i zaczyna się pole do popisu autorów.

bridgy jones

Gdy wydaje nam się, że wszystko jest ok możemy ruszyć parowóz z miejsca. Sami kontrolujemy prędkość lokomotywy i opanowanie odpowiedniego timingu jest kluczowe do osiągnięcia sukcesu. Nie raz zdarza się, że przejeżdżamy po moście w ostatniej sekundzie zanim ten się zawali. Plansze są tak skonstruowane, że wymagają od nas kreatywnego podejścia do tematu i nie raz ryzykownych decyzji.

bridgy jones

Żeby było trudniej musimy uważać na to, co wozimy w wagonach. Im więcej uda nam się dowieźć ładunku w całości, tym więcej mamy punktów. A skoro już jesteśmy przy punktach, to gra przyznaje nam od jednej do trzech gwiazdek za styl przejazdu. Ponadto na każdym poziomie możemy zdobyć do czterech monet za wykonanie misji, które polegają m.in. na zmieszczeniu się w określonym czasie, użyciu odpowiednich elementów konstrukcyjnych czy przywiezieniu całego ładunku do mety. Na szczęście nie trzeba spełnić wszystkich warunków jednocześnie.

Gdy mamy odpowiednią ilość monet odblokowujemy plansze bonusowe, które są zaskakującymi mini grami. Należą do nich choćby skoki lokomotywą a’la Małysz, czy parowozowa wersja arkanoida.

bridgy jones

Relatywne łatwo pokonamy poszczególne poziomy na 1-2 gwiazdki, ale żeby wymaksować wszystkie będziemy musieli się nieźle napocić. Dlatego dwa epizody po kilkanaście plansz zapewni nam całkiem sporo rozrywki, ale oczywiście czekamy na kolejne poziomy, co ma nastąpić w niedalekiej przyszłości.

Bridgy Jones wyróżnia się przepiękną i zabawną oprawą graficzną. Design postaci jest naprawdę świetny. Poziomy są sprytnie zaprojektowane. Na pierwszy plan wysuwa się tu odpowiednio dobrana fizyka obiektów. Całość jest pełna szczegółów i miło się patrzy na tą produkcję.Warstwa dźwiękowa jest również na wysokim poziomie, a na szczególną uwagę zasługuje smaczek kiedy jedziemy wstecz, bo Bonner piszczy jakby udawał sygnał ciężarówki podczas cofania.

bridgy jones

Gdybyśmy na siłę chcieli się doszukać wad tej produkcji, to moglibyśmy wskazać używanie piły, gdzie musimy angażować obie ręce czy dość wolne pojawianie się dynamitu. Niektórzy pewnie będą niepocieszeni, bo nie mamy podglądu na siły, które działają na most. Wszystko musimy robić na czuja. Można też narzekać na małą ilość poziomów, ale tak naprawdę to czepialstwo. Za 0,89 euro mamy sporo radochy i dozgonne aktualizacje 😉

bridgy jones

Bridgy Jones na nowo odkrywa tematykę budowania mostów w grach. Dzięki połączeniu kilku elementów mechaniki z innych produkcji, tworzy nową, ciekawą jakość. W dodatku pełną humoru i ukrytych smaczków w postaci choćby mini gier.

by


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


3 Comments


  1.  
    TOmek

    Super system ratingów 🙁 Próbowałem kliknąć z telefonu pięć gwiazdek, zaznaczyło zero… Brak możliwości zmiany vote’a…




  2.  
    karczybyk

    Musze wypróbować:)





Zostaw komentarz


(required)