Bike Baron – recenzja

 
 
W skrócie
 

Podsumowanie: Za jednego dolara kupujesz sobie tyle frajdy z tą grą , jakiej nie dostarczą ci żadne latające ptaki, pocięte owoce czy co innego wirtualnego sobie wymyślisz. Świetny klimat i grywalność, niesamowite możliwości edytora i częste aktualizacje stawiają tę grę w czołówce tytułów dostępnych w AppStore.
 
Ocena
 
 
 
 
 
5/5


User Rating
37 total ratings

 

Plusy


grafika, klimat, ogólny fun z gry, edytor poziomów dostępny z poziomu gry, ponad 100.000 etapów dostępnych do ściągnięcia

Minusy


gra nie posiada takich


0
Posted 5 marca 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Z zajęć szkolnych na informatyce pamiętam kilka rzeczy do dziś. Pierwszą były niekończące się gry i  zabawy w Excelu, gdzie spędzało się wspaniale czas na takich arcyważnych sprawach jak kolorowanie komórek, poszerzanie tabel i innych niesamowitych możliwościach kalkulacyjnych tegoż programu. Eh, niesamowite wspomnienia, po których przychodził czas na odpalanie ikonki moich dokumentów, na szkolnym sprzęcie i szukaniu folderu z tajemniczą nazwą ELO. Teraz to może i zabrzmi jak jakiś folder z utworami początkującego gangstera, ale nie w tamtych czasach. W folderze ELO mianowicie znajdował się  ukryty skarb, zakopany gdzieś na dyskach twardych naszych szkolnych komputerów. Była to gra Elastomania,  szczerze powiedziawszy nie wiem jakiego nawet studia. I chociaż w domu grało się już w takie produkcje jak GTA III (który też doczeka się omówienia) albo Unreal, bądź Unreal Tournament,  to żadna z tych produkcji nie przynosiła ani grama takiej frajdy, jak wtedy, gdy na nudnej informatyce urywało się te 5-10 minut, żeby pograć w Elastomanie.

bike baron

Odbiegam niestety od dania głównego jakim jest Bike Baron, bo dziś – cóż, sam jestem dziadkiem i mimo, że spędziłem z Elastomanią tyle czasu to teraz za cholerę nie mógłbym do tego usiąść. Po prostu nie dałbym rady, chyba że na jakimś telefoniku z maksymalnie 2 calowym wyświetlaczem. I tu moi drodzy czytelnicy wkrada się Bike Baron od studia Qwiboo Ltd. Ta gra to idealny klon Elastomani, minus możliwość obracania postaci w miejscu. Gra posiada świetną 2.5 wymiarową grafikę z lekkim animowanym tematem głównym. To nie jest Trails HD, gdzie grafika udaje realistyczną, tu jest przede wszystkim zabawnie. Muzyczka dostępna w menu przywodzi na myśl jakiś mały Irlandzki bar, a podczas wykonywania podniebnych ewolucji słychać świetny warkot naszej maszyny, pochrząkiwania Barona i echy i achy dopingującego nas tłumu, który nagradza nas owacjami po wykonaniu lądowania, a po kraksie wygwizduje nas i rechocze jak tylko potrafi.

bike baron

Zresztą  głównodowodzącą pojazdem personą  jest starszy pan imieniem właśnie Bike Baron i jego rudy kot. Podczas swoich ekstremalnych wojaży, oszukując śmierć na każdym możliwym zakręcie, wpadają motorem razem z drzwiami przez futrynę słynnego baru DOMOBAR. Jego właścicielem jest bodajże Yeti lub naprawdę zarośnięty koleś imieniem Domovoi. I ów Domovoi wpada w szał po tej całej sytuacji. To jest właśnie fabuła gry, którą można odgadnąć po menu głównym i historii tych postaci. Nic dodać nic ująć.

Teraz przejdźmy do mechaniki gry, bo może nie wszyscy mieli styczność z Elastomanią, bądź jakimś jej klonem. Nasza postać na motorze, może jechać do przodu, stanąć w miejscu, jechać do tyłu oraz wychylać się w wymienione kierunki, co brzmi dosyć banalnie lecz w połączeniu z niezłą fizyką jest naprawdę świetną zabawą. Autorzy oddali nam w ręce ponad 100 tras na starcie, każdą odblokowuje się jedną gwiazdką, ale można dostać maksymalnie trzy, w zależności od wykonanych zadań. Zadania są proste w stylu zbieraniu monet, wykonywaniu backflipów i pokonaniu etapu w określonym czasie, czyli standard. Trasy podzielone są na cztery kategorie od łatwej, z częstymi prostymi odcinkami i kładkami na etapach, po ekstremalne, gdzie powycinano niektóre części kładek lub pozamieniano kładki na ich lodowe odpowiedniki, które po najechaniu znikają po paru sekundach. A gdyby tego było mało można ustawić sobie opcje pokonywania tras bez checkpointów, co dodatkowo podnosi poziom trudności.

bike baron

Więc przejechaliśmy już wszystkie etapy, na wszystkich ustawieniach, z i bez checkpointów. Nasze wyniki pojawiły się w globalnej tabeli i spokojnie możemy zakończyć grę i spocząć na laurach, jak Gebetto, kot głównego bohatera, spocząć na bagażniku naszego motoru. Otóż nie. Gra, prócz częstych aktualizacji, posiada jeszcze edytor tras i tu się zaczyna zabawa. Licząc, że autorzy umieścili w grze ponad 100 tras, to dla porównania gracze stworzyli ponad 100.000 etapów.

Krótko o edytorze. W parę minut możesz zrobić trasę jaką sobie marzysz, ale dociąganie pewnych smaczków, hopek, wyskoków czy idealnych tuneli powietrznych pomiędzy dwoma ścianami z wybuchających beczek i potem idealny przelot pomiędzy nimi to frajda sama w sobie i materiał na osobny artykuł.

bike baron

Za jednego dolara kupujesz sobie tyle frajdy z tą grą, jakiej nie dostarczą ci żadne latające ptaki, pocięte owoce czy co innego wirtualnego sobie wymyślisz. Świetny klimat i grywalność, niesamowite możliwości edytora i częste aktualizacje stawiają tą grę w czołówce tytułów dostępnych w AppStore.

Bike Baron

Bike Baron

by Mountain Sheep


Aplikacja uniwersalna
1.99 EUR


mfn

 
Zdobywca podziemnych światów oraz były gwiezdny marines, fan cyberpunka i automatów arcade.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)