Air Mail – recenzja

 

 
W skrócie
 

Podsumowanie: Air Mail to pełna czaru produkcja. Pięknie przedstawiony świat oraz proste i intuicyjne sterowanie dają dużo frajdy z samego latania. Przenosimy się do klimatów zbliżonych do anime Miyazakiego, a ci którzy lubują się w takiej stylistyce, nie będą chcieli oderwać się od iPada. Obiektywnie jednak rzecz ujmując jest to dość prosta i niedługa gra zręcznościowa, z niezbyt porywającą fabułą i okropną kreską w przerywnikach fabularnych. Można tą grę kochać albo nienawidzić. Ja należę do tej pierwszej grupy.
 
Ocena
 
 
 
 
 
4/5


User Rating
6 total ratings

 

Plusy


Pięknie wyrenderowany świat przypominający anime Miyazakiego, intuicyjne sterowanie, radość z samego latania i odkrywania znajdziek

Minusy


Niezbyt porywająca historia, kiepskie animacje przedstawiające wątek fabularny, powtarzalne zadania


0
Posted 6 stycznia 2013 by

 
Pełny artykuł
 
 


Jeśli lubicie klimaty animacji Hayao Miyazakiego, a w szczególności anime Szkarłatny Pilot (Porco Rosso), to równie dobrze, możecie przestać czytać tą recenzję i zainstalować grę Air Mail, bez dalszych rekomendacji. Gra ma ten sam przyjemny, niespieszny nastrój, a naszym zadaniem jest sterowanie hydroplanem, przypominającym te z czasów I wojny światowej. Pozostałych będę musiał jakoś przekonać.

W grze wcielimy się w postać chłopca lub dziewczynki o imieniu Scoop. W trakcie kilkudziesięciu misji, będziemy musieli wykonać krótkie zadania, aby pomóc mieszkańcom Domeeki, najpierw w codziennych czynnościach, a później w obronie przed wrogim królestwem. Będziemy musieli łapać ryby, zapalać pochodnie, zbierać kryształy czy dostarczać listy. A gdy nastanie wojna, będziemy pomagać w akcjach sabotażowych, czyli dostarczać amunicję, podkładać bomby, przecinać liny wiążące wrogie statki, itp. W Air Mail nie będziemy do nikogo strzelać, chociaż sami często będziemy pod ostrzałem.

Gra, zdaje się, jest przeznaczona dla nieco młodszych graczy, ale nie przeszkadza to w czerpaniu pełnymi garściami przyjemności z samego latania i wykonywania niezbyt trudnych misji. Dzieje się tak głównie ze względu na pięknie przedstawiony świat gry. Będziemy latać tylko na kilku lokacjach, ale są jakby żywcem wyjęte z animacji studia Ghibli. Modele statków powietrznych, tekstury i oświetlenie pozwalają na pełne zatopienie się w tym klimacie.

Oprócz misji, podczas których możemy zdobyć od 1 do 5 gwiazdek, możemy również brać udział w zadaniach na czas. Na pewno jednak skorzystamy również z trzeciej opcji, czyli swobodnym odkrywaniu poszczególnych lokacji. Podczas takiej podróży, możemy szukać poukrywanych tu i ówdzie zwojów, które odblokowują nam inną kolorystykę dla naszego samolotu. Niestety gra ma tendencję, do niezapamiętywania naszych osiągnięć.

W trakcie gry możemy wybrać jeden z trzech trybów sterowania. Pierwszy to wychylanie, drugi wyświetla wirtualny analog i przycisk przyspieszenia, a trzeci przeznaczony jest dla zaawansowanych graczy i pozwala na większą kontrolę, jednak dla mnie był zbyt skomplikowany.

Gra ma bardzo wiele uroku i trudno się od niej oderwać, jeśli człowiek zatopi się w jej świecie, ale trzeba obiektywnie wymienić kilka wad tej produkcji.

Przede wszystkim stylistyka graficzna animacji, które przedstawiają fabułę, jest zupełnie inna niż to co dzieje się w samej grze. Paskudna kreska postaci, źle dobrane głosy aktorów i przesyt w różnego rodzaju dodatkach (np. kryształki a’la Zuma) sprawia, że wszystkie menusy gry są brzydkie i chaotyczne. Nie ma w nich nic, ze spokoju i pastelowych tonacji silnika 3d.

Podczas lotu brakuje nieco lepszej nawigacji. Nie mamy żadnego radaru, więc czasami błądzimy nie wiedząc, dokąd właściwie mamy lecieć. Żółta strzałka pokazująca nam cel, pojawia się dopiero, gdy jesteśmy bardzo blisko niego.

Nie da się też ukryć, że gra jest po prostu dość krótka, chociaż można przedłużyć zabawę próbując zdobyć wszystkie gwiazdki i znajdźki. Tyle, że tak jak wspomniałem, gra czasem nie pamięta naszych postępów i nie daje nam np. dostępu do odblokowanych wcześniej barw samolotu.

Wszystkie te wady bledną w obliczu pięknych widoczków i samej radości latania.

Air Mail to pełna czaru produkcja. Pięknie przedstawiony świat oraz proste i intuicyjne sterowanie dają dużo frajdy z samego latania. Przenosimy się do klimatów zbliżonych do anime Miyazakiego, a ci którzy lubują się w takiej stylistyce, nie będą chcieli oderwać się od iPada. Obiektywnie jednak rzecz ujmując jest to dość prosta i niedługa gra zręcznościowa, z niezbyt porywającą fabułą i okropną kreską w przerywnikach fabularnych. Można tą grę kochać albo nienawidzić. Ja należę do tej pierwszej grupy. Zachęcam do obejrzenia wideo, zanim się zdecydujecie. Wideorecenzję możecie znaleźć u góry artykułu.

Air Mail™

Air Mail™

by Chillingo Ltd


Aplikacja uniwersalna
2.99 EUR


rsx

 
Hardcorowy gracz na emeryturze, teraz gra tyle, na ile pozwala mu wolny czas. Prowadzi walkę, aby być na bieżąco z nowymi tytułami, ale zwykle mu się to nie udaje.


0 Komentarzy



Zostaw komentarz jako pierwszy!


Zostaw komentarz


(required)